• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Drużynowy bez kursu

+7 głosów
Czy jeżeli nie mam kursu drużynowych starszoharcerskich, ale mam ukończone 18 lat i otwartą próbę na przewodnika to mogę być drużynowym? Czy muszę mieć opiekuna, czy też drużynowym musi być narazie ktoś inny póki nie ukończę kursu? I jak wtedy jest z funkcją tą namacalną tak zwanie sznurem mogę go nosić czy nie?
pytanie zadane 20 sierpnia 2013 przez użytkownika Bruno11 (140)   1 2 4
Współczynnik akceptacji: 0%

edycja 20 sierpnia 2013 przez użytkownika cebul
   

5 odpowiedzi

+3 głosów
Opiekuna potrzebujesz, gdy nie jesteś pełnoleni. Więc go nie potrzebujesz.

Drużynowym możesz zostać dopiero po kursie, ale w szczególnych przypadkach (zwłaszcza, gdy niedługo go skończysz, a już teraz potrzebny jest drużynowy) komendanci hufców odstępują od tej reguły.

Gdy zostaniesz mianowany drużynowym możesz nosić granatowy sznur.
odpowiedź 20 sierpnia 2013 przez użytkownika qj0n (13,678)  
edycja 21 sierpnia 2013 przez użytkownika qj0n
+2 głosów
U mnie w hufcu istnieją dwa rodzaje opiekunów drużyny - opiekun prawny, dla tych, którzy nie mają ukończnych 18 lat i opiekun programowy/metodyczny - właśnie dla tych, których sytuacja zmusiła do przejęcia drużyny bez posiadania kursu. Z tym, że u nas ne działają szczepy i nie ma namiestnictw.
odpowiedź 27 sierpnia 2013 przez użytkownika Aleksandra Golecka (5,227)  
+1 głos

Statut ZHP mówi tak o tym, kto może pełnić funkcję instruktorską (a taką jest funkcja drużynowego):

Funkcję instruktorską może pełnić instruktor. W uzasadnionych wypadkach komendant hufca może dopuścić do pełnienia funkcji instruktorskiej członka ZHP niebędącego instruktorem, który ukończył 16 lat i posiada odpowiednie kwalifikacje instruktorskie.

Ponadto instrukcja działania drużyny mówi:

Drużynowym może być tylko instruktor ZHP lub członek ZHP w wieku co najmniej 16 lat, po ukończeniu kursu drużynowych i przygotowany do pracy odpowiednią metodyką, który złożył pisemne zobowiązanie do prowadzenia drużyny. Jeśli drużynowy nie jest pełnoletni, właściwy komendant wyznacza pełnoletniego opiekuna, który składa pisemne zobowiązanie do pełnienia tej funkcji.

Masz 18 lat, więc pierwszy warunek spełniasz, ale pozostaje kwestia przygotowania do funkcji (kurs drużynowych). Jak drużynowy ma 18 lat, to nie musi mieć opiekuna. Z racji na to, że instrukcja drużyny była pisana przed zmianami w kształceniu, to ja mianuję drużynowych po ukończeniu kursu pwd. jeśli sytuacja tego wymaga, ale zobowiązuję ich do ukończenia stosownego kursu drużynowych w umówionym czasie.

Rzecz jasna sznur "przysługuje" dopiero mianowanemu drużynowemu.

odpowiedź 20 sierpnia 2013 przez użytkownika cebul (10,518)   20 80 176
edycja 21 sierpnia 2013 przez użytkownika cebul
O ile rozmaite przypadki szczególne rozumiem, to mam wątpliwości do mianowania drużynowych tylko po kursie pwd. jako reguły. I idea, i zapis instrukcji mówią, że drużynowy ma być przygotowany do pracy odpowiednią metodyką, a to daje właśnie kurs drużynowych, nie pwd...
Podążając za myślą Andrzeja - moim zdaniem to trochę jest na odwrót zrobione - najpierw powinien być kurs drużynowych potem mianowanie. Kurs pwd. nie jest nastwawiony na pracę programową z drużyną. Uwierzcie mi 3 czy 6 miesięcy do czasu uzyskania "patentu drużynowego" to wystarczający czas by "położyć" drużynę jak się nie wie jak z nią pracować.
Nikt tu nie mówi, że to reguła - robię tak wtedy, gdy sytuacja tego wymaga. U mnie w hufcu mocno działają szczepy, więc taki drużynowy ma odpowiednie wsparcie. Kiedy mam do wyboru rozwiązać drużynę a mianować kogoś z niepełnym przygotowaniem (ale ze zobowiązaniem że kurs się szybko zrobi, a szczep pomoże), to wolę to drugie. W hufcach poza ośrodkami akademickimi nie ma przeważnie szerokiego zasobu kadry i trzeba mniejsze zło wybrać.
To już jest w sumie sprawa na dłuższą dyskusję - dlaczego wogóle ludzie doprowadzają do sytuacji, że drużyna zostaje "bez drużynowego" i inni są zmuszeni do naginania / łamania zasad...
Życie przynosi różne scenariusze i nawet sensownie pomyślany system pracy z kadrą nie przewidzi wszystkiego.
Mój komendant hufca mianuje drużynowych bez kurs przewodnikowskiego i metodycznego, choć mamy uchwałę komendy, która mówi o tym, że maksymalnie do 12 miesięcy trzeba uregulować sytuację z przygotowaniem drużynowego (patent). Komendant uzasadnia swoje działanie właśnie mniej więcej tak jak Cebul, jesteśmy również miastem o podobnym opisie. Czasami się zastanawiam, czy to mniejsze zło jest naprawdę ostatecznym wyjściem z sytuacji? Czy nie warto być konsekwentnym?

Mamy drużynowych łamiących nawet naszą roczną uchwałę, aby zaliczyć kurs. Komendant na odprawie uzasadnia, że najważniejsze przecież, że człowiek chce. Mam mieszane uczucia, ale bardzo chętnie poznam Twoje zdanie Cebul o tej sytuacji.
Zacznę od tego, że forma zapytaj.zhp.pl średnio pasuje do dyskusji, ale coś tam spróbuję odpowiedzieć ;)

Bazując na tym, co piszesz, uważam że jak już się umawiacie i macie swoją własną uchwałę, to tym bardziej należy jej przestrzegać. Rok to jest wystarczający czas na "uzupełnienie braków w wykształceniu" - kursów drużynowych jest sporo, więc da się to zrobić - jak ktoś nie ma czasu etc. żeby zrobić kurs, to jest to powód do refleksji. Jestem przeciwnikiem dawania tysiąca szans i przeciągania spraw.

Za minimum stawiałbym ukończony kurs pwd. (w sytuacji, gdy brakuje kadry albo coś nagłego jest) plus zobowiązanie do ukończenia kursu max w ciągu roku. U mnie takich drużynowych dodatkowo wspierają szczepy, gdzie indziej mogą to być namiestnictwa, albo jedno i drugie jak hufiec kadrowo stać. Na pewno nie można tego samopas zostawić.

Ja za dwa podstawowe zadania hufca uważam pracę z kadrą i pozyskiwanie środków. Hufiec powinien dążyć do samodzielnego kształcenia drużynowych (można z sąsiadami dla wymiany doświadczeń) i ogólnie budowania swego kapitału ludzkiego. Równocześnie powinien pozyskiwać środki, bo dobrze przygotowana kadra plus kasa wyindukują porządną pracę drużyn z atrakcyjnym programem. A jak hufiec nie może jeszcze sam udźwignąć kształcenia (brak kadry kształcącej albo za mało chętnych), to powinien pozyskiwać środki na to, aby tego drużynowego z brakującym kursem wysłać na stosowne szkolenie. To tak z grubsza.
+1 głos
Zależy od hufca. Ja jestem w takiej sytuacji,a  w rozkazie zostałam mianowana jako pełniąca obowiązki drużynowej, mimo 18 lat, ukończonego kursu pwd. i stopnia przewodniczki, drużynową zostanę po ukończeniu metodyk.
odpowiedź 21 sierpnia 2013 przez użytkownika karolciaK66 (292)   3 9
+1 głos
Tak naprawdę to wszędzie jest inaczej. Zależy od komendanta hufca. Moim zdaniem ,jeśli ktoś się zna na prowadzeniu drużyny, to nawet bez kursu jest w stanie świetnie ją poprowadzić. Zdarza się ,że komendanci przymykają oko na brak kursu i pozwolają prowadzić. A czasami jest tak ,że komendant pilnuje każdego punktu regulaminu i bez kursu się nie obejdzie :(
odpowiedź 28 sierpnia 2013 przez użytkownika Andrzej Nowak (190)   6 10

Podobne pytania

0 głosów
1 odpowiedź 156 wizyt
pytanie zadane 1 marca 2016 w Regulamin mundurowy przez użytkownika harcereczka1 (197)   2 7 13
+8 głosów
7 odpowiedzi 1,472 wizyt
pytanie zadane 12 maja 2013 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika słonek (5,304)   34 79 107
+3 głosów
1 odpowiedź 179 wizyt
pytanie zadane 27 lipca 2014 w Próby przez użytkownika Marcheffa (185)   5 13
–2 głosów
1 odpowiedź 2,733 wizyt
pytanie zadane 24 kwietnia 2013 przez użytkownika zxcvby (152)   2 2 10
0 głosów
1 odpowiedź 98 wizyt
pytanie zadane 22 listopada 2016 w Próby przez użytkownika jestem zwycięzcą (117)   1 5
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...