• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Harcerstwo to drugie wojsko?

+8 głosów
Martwi mnie to że od jakiegoś czasu panuje na wprowadzania elementów wojska, militarów do harcerstwa. Jasne fajna sprawa, ale czy moro, wojskowa musztra czy dyscyplina to nie przesada?

I czy wojsko nie jest "dla każdego" , a harcestwo "dla wybranych?"
pytanie zadane 6 stycznia 2013 przez użytkownika Kuba Kromka (305)   2 6 12
Współczynnik akceptacji: 0%

otagowane ponownie 7 stycznia 2013 przez użytkownika Gacek
   
Czuwaj! Według mnie wszystko zależy od profilu drużyny której jesteśmy członkami. Sam jestem członkiem drużyny wędrowniczej o charakterze pro obronnym z ponad 25 letnią tradycją, więc nie wyobrażam sobie, żeby nie było wyraźnie zaakcentowanych elementów militarnych. Cały urok na tym polega, by kształcić swój charakter, tężyznę fizyczną i hart ducha poprzez zachowanie dyscypliny.Pod tym względem wojsko jest wzorem, jednak jest również w pewien sposób upośledzone ponieważ naszą przewagą jest fakt, że traktujemy się jak rodzinę :) Wg mnie ostatnie zdanie to czysty absurd. To wojsko jest dla wybranych (służba zawodowa) a harcerstwo jest dla wszystkich ( ale tylko wybrani maja w sobie tyle siły i determinacji by je pokochać )    Pozdrawiam.

8 odpowiedzi

+15 głosów
Widzisz, ja osobiście widze całkowicie odwrotny trend - harcerstwo wreszcie powoli odchodzi od tego paramilitarnego stylu, którym tak się szczyciło jeszcze 5 lat temu na rzecz nowoczesnego skautowego trybu działania. Promuje to i Główna Kwatera i młodzi ludzie, którzy zaczęli zasiadać w strukturach. Widać to chociażby na imprezach harcerskich gdzie pojawia się co raz więcej kolorów i chust noszonych na koszulkach, aktywności, które idą bardziej w kierunku zabawy niźli czołgania się. Wiadomo, że nie da się wyplenić militaryzmu od razu z całej organizacji ale wydaje mi się, że jeśli zacznie się wyciągać ludzi z małych miasteczek na zewnętrze imprezy może zacząć to się zmieniać. Wiadomo, że łatwiej być w harcerstwie twardym wojskowym i rzucać wszystkich na ziemie - dzieci się słuchają i jest spokój... No ale gdy dzieciaki mają do wyboru mnóstwo innych aktywności od harcerstwa w koło to potem ta żelazna dyscyplina pokazuje sie w ilości członków drużyn i w realizowanym programie.
odpowiedź 6 stycznia 2013 przez użytkownika Adam Pietrzak (1,163)   5 10 21
W pełni popieram wypowiedź :)
Trochę racji może i masz, ale z Twojej odpowiedzi wynika, żeby elementy wojskowe CAŁKOWICIE wyplenić z ZHP. A to też nie jest dobrym pomysłem... Wszystko ok - byle z umiarem, bez przesady...
Nie mówię o wyplenieniu. Jeżeli ktoś chce się tym zajmować po to mamy specjalności w ZHP by można było rozpocząć specjalizację w tej dziedzinie. Podstawy musztry też są potrzebne kładąc nacisk na słowo PODSTAWY. Nie potrzebny jest krzyk i sztywny szereg by utrzymać dyscyplinę w drużynie.
Nie potrzebny krzyk, owszem. Tylko bardzo słabo wręcz żenująco wygląda pseudo-musztra w wykonaniu większości harcerzy szczególnie podczas jakichś obchodów i uroczystości, gdzie pokazujemy się publicznie : albo robimy musztrę dobrze, albo może nie róbmy jej wcale- po prostu ucząć harcerzy szacunku poprzez zdejmowanie czapki z głowy czy stania na baczność, gdy to trzeba, ale nie stanie w dwuszeregu, jeśli wychodzi on pokracznie - ludzie to widzą, a jak nas widzą tak nas piszą.
+6 głosów
Dyscyplina - normalnie rozumiana - jest niezbędna.

Musztra - jako narzędzie może być stosowana i popularnie jest, aczkolwiek nie stawiałbym w tym miejscu wymagania.

Moro - czy dokładniej wzory kamuflażu - jako odzież w teren może być używana. Gorzej, jak jest wymagana w drużynach innych niż specjalnościowe techniczno-obronne. I na pewno nie jako element uniformu oficjalnego - a najczęsciej tak jest noszone.

Natomiast ostatnie zdanie... to wojsko powinno być "dla wybranych" (służba zawodowa, przy obecnej technice nie mają sensu armie niedoszkolonych ludiz przymuszonych z naboru), a harcerstwo "dla wszystkich" - z zastrzeżeniem - "którzy chcą działać po harcersku".
odpowiedź 21 stycznia 2013 przez użytkownika Dominik Jan Domin (9,765)   36 86 189
I z zastrzeżeniem, że jesteśmy organizacją wychowawczą, a nie resocjalizacyjną ;)
+5 głosów
odpowiedź 7 stycznia 2013 przez użytkownika Solo (1,498)   7 27 52
Samo pokazywanie harcerzy(?)  w akcji jest super. Jednak to wykonanie nie podoba mi się z dwóch powodów: hasło sugeruje, że teraz już nie warto tracić czasu na udział w jakiś głupich uroczystościach patriotycznych, skoro można się w tym czasie trochę pobawić. Pod drugie: wspinanie z zegarkiem jest wizerunkowo kiepskie (wpisuje się w stereotyp: po harcersku = byle jak).
Zegarek - zwróci uwagę nieliczna grupa osób, które się znają. A hasło własnie moim zdaniem idealnie trafione. Nie tak łatwo będzie się nam pozbyć etykietki stojących pod pomnikami (i też nie o to chodzi, ale raczej o to, żeby zauważli nas gdzie indziej). Wolałbym, żeby ludzie myśleli tak
"harcerze - uczą się w działaniu, robią wiele rzeczy, aktywnie spędzają czas, uczą liderów, nie wiedziałem, że też stoją pod pomnikami"

a nie jak jest teraz:

"Harcerze - stoją pod pomnikami, krzyżami smoleńskimi, bawią się w żołnierzy, czy oni robią coś jeszcze?".

A tak na marginesie tematu, to jak patrzę na miejskie obchody świąt w moim mieście, które wspieramy liczebnościowo mocno (stanowimy lekko 80% osób poniżej 20 rż) i widzę ich mierny wpływ wychowawczy na harcerzy (godzinne kazanie biskupa, kopiowane, nudne przemówienia oficjeli, którzy cytują podręczniki historii) to się zastanawiam, czy świadome podejście do wychowania i program stymulujący rozwój młodych ludzi nie powinny zakładać właśnie bojkotu takich obchodów bezmyślnych, z pominięciem potrzeb odbiorców w młodym wieku.
+4 głosów

Dyscyplina i musztra to pierwszorzędne sprawy dobrego wychowania harcerskiego. Do moro, nie widzę żadnego problemu. Co do wojskowej musztry różni się ona on naszej, czyli harcerskiej. Osoba upoważniona (drużynowy, oboźny, komendant) wykonując tą wojskową musztrę robi poważny błąd i jest to jednoznacznie z tym, że po takiej mustrze harcerze odbierają to w zły sposób szczególnie wtedy gdy wiedzą, czym się różnią te dwa sposoby. Jak wiemy sam Baden-Powell stwierdził że nasza harcerska służba, nie ma nic związanego z wojskiem, to organizacja paramilitarna ;P
Szczerze powiedziawszy, nie słyszałem tego powiedzenia, że "wojsko nie jest "dla każdego" , a harcestwo "dla wybranych", muszę Ci powiedzieć, że tak nie jest, w mojej drużynie nie ma czegoś takiego by ktoś był specjalnie wybrany, każdy przychodzi i wstępuje w nasze szeregi bez żadnych problemów, nie zabraniamy nikomu, ale i także nie zabraniamy nikomu odejść, i to także tym się różni od służby wojskowej ;P

Czuwaj ! cheeky

odpowiedź 6 stycznia 2013 przez użytkownika Norbert Nocóń (372)   2 11
Porównując musztrę wojskową, naszą i teksty BP, od razu widać, że naszej musztrze znacznie bliżej do tej wojskowej. Właściwie jest na niej wzorowana, nieco uproszczona, bez elementów związanych z uzbrojeniem, przysięgą, itp.
Druhu pierwszorzędna sprawa harcerskiego wychowania to: braterstwo, służba i praca nad sobą, albo można uznać, że elementy naszej metody, a nie musztra i dyspyplina. Musztra to pewne narzędzie w rękach drużynowego nawiązujące do kultury wojskowej, pomagające wdrożyć karność (rozumianą jako umiejętność podporządkowania się, a nie umiętność zrobienie x prawidłowych pompek harcerskich) i posłuszeństwo. Do pewnego stopnia może być też niezłą zabawą umacniając poczucie wspólnoty w drużynie itp. Pozwala też ładnie się prezentować, gdy jest nas dużo, a inni patrzą, choć faktycznie obecnie dla społeczeństwa to może nie jest najlepszy widok musztrowani harcerze, harcerze stojący przed pomnikiem, harcerze na wartach. Woleliby nas widzieć pewnie bardziej w działaniu.
+4 głosów
Harcerstwo a raczej scouting zawiera śladowe ilości WOJSKA :)

taka historia, BiPi stworzył scouting z myślą o szkoleniu przyszłych wojskowych :) to pewna historia, tradycja.

Musztra - jak najbardziej na TAK, my harcerze nie możemy stać  na apleach jak brzydko powiem pewnie wszystkim znane "pogodne lato" .

Militaria - rzeczy militarne są całkowicie dla nas, są trwałe, wprost do lasu, ciężkich warunków :)

Harcerstwo dla wybranych.. - absolutnie NIE . Harcerstwo jest dla wszystkich, ale moim skromnym zdaniem , niektórzy się do niego nie nadają , chociażby przez swoje zachowanie :)
odpowiedź 6 lutego 2013 przez użytkownika Paulina Krzychała (269)   3 10
Czytając B-P można odnieść inne wrażenie niż piszesz.
ja odniosłam takie wrażenie, zresztą w wielu miejscach tak piszą
A po co mamy stać na apelach? Zdecydowanie bardziej wolę zagnać chłopaków do lasu na grę niż stać ładnie na apelu. Aby przeliczyć zastępy na obozie też mi apel niepotrzebny...
+2 głosów
Według mnie to jest dobre ale do czasu...

Musztra, dyscyplina ok.. przydaje się, ale też bez przesady (byle by znać podstawy), harcerstwo powinno być dla każdego..wojsko, no też (a przynajmniej prawie dla każdego:)
odpowiedź 6 stycznia 2013 przez użytkownika gregx977 (122)   1 3
+2 głosów
Jeżeli się bliżej przyjrzeć to i nasz krój munduru powinien niepokoić , ale przcież nie o to chodzi. Jak dobrze się zastanowić to przecierz nasza musztra jest tylko sposobem ta tzw."ogarnięcie ludzi" bo czy wyobrażacie sobie że drużynowy-przyboczny czy zastępowy  stojąc przed swoimi ludżmi będzie " łaskawie prosił szacowne jaśnie państwo" aby staneli w miare równo tak powiedzmy jeden za drugim"-to raczej paranoja ! A drużyny noszące imie bohaterskich swoich patronów z naszej jakże krwawej historii a nawiązujące elementami umundurowania do ich tradycji -nagle mają zmieniać swoją obrzędowość i symbolikę - bo są  za bardzo militarni? to raczej absurd. Sam jestem opiekunem dość młodej bo raptem od 3 lat działającej drużyny ,która swoje tradycje czerpie z Oddziału Wydzielonego do Zadań Specjalnych "Kedywu"KG AK "Parasol"- mosimy jak chłopcy i dziewczęta na naszych czarnych beretach emblemat "parasola" orazposiadane  stopnie nasze kurtki przypominają  niemieckie panterki waffen-ss zdobyte 3-4 sierpnia w magazynach na Stawkach, wszędzie towarzyszy nam duży czarny męski parasol ,który jest znakiem rozpoznawczym wszystkich środowisk" parasola"   - i jesteśmy z tego dumni. Kiedy nas mijaja inni , mówią tak jak kiedys o naszych poprzednikach-...patrzcie nadchodzi "parasol"!

A co do twojego pytania czy wojsko jest....- odpowiedz człowieka wiedzącego o czym mówi- wojsko  jest  dla wybranych , a harcerstwo jest dla wszystkich.Bo to ci wybrani niejednokrotnie rekrutują z tych wszystkich , którzy z wiekiem hasło :Ojczyzna -Nauka- Cnota zmieniają na Bóg - Honor - Ojczyzna
odpowiedź 7 stycznia 2013 przez użytkownika ponury72 (303)   1 4 12
+2 głosów
Uważam, że to powinno być właśnie głowną rolą "harcerstwa", dbanie o sprawność fizyczną, dyscyplina, samozaparcie - te wszystkie cechy w bardzo szybkim tempie giną w całym społeczeństwie, moim zdaniem, rolą harcerstwa powinno być podtrzymywanie tych wartości, aby harcerze mieli te fundamenty którymi będą mogli się szczycić. Każdy może założyć kolorową chustę i zieloną koszulę, ale nie dla każdego to powinien być mundur. Jeżeli ktoś szuka wyłącznie zabawy, to myślę, że powinien pomyśleć o zmianie zainteresowań, bo bycie harcerzem to służba, służba Polsce, slużba samemu SOBIE. Jeżeli ktoś z tu obecnych ma podobne poglądy, to zapraszam na fanpage, walczymy o powrot do korzeni, o prawdziwe harcerstwo :) https://www.facebook.com/harcerzepierwotni
odpowiedź 24 grudnia 2013 przez użytkownika Jakub Pawłowski (120)   1 1 3
sprawność fizyczna, dyscyplina, samozaparcie - te cechy oczywiście są ważne i są coraz rzadziej spotykane. Ale same z siebie nie na wiele się zdadzą. Po co komu dyscyplina jak nie ma "kompasu moralnego" czy pragnienia samorozwoju?

Znam instruktorów, którzy byli świetnymi przybocznymi, a potem zupełnie nie sprawdzili się jako drużynowi. Byli zdyscyplinowani i mieli samozaparcie, ale zabrakło inicjatywy. Potrafili przestrzegać zasad, ale zabrakło czegoś, co by pozwoliło im stworzyć te zasady i nakreślić plan. Tak samo w życiu - umie ćwiczyć pół roku i przejść ekstremalne InO, ale ze zdaniem do kolejnej klasy ma problem...

Inny klasyczny przykład to osoby, które skrupulatnie przestrzegają regulaminów, nie do końca je rozumiejąc. Efekt? W najlepszym razie zbędna biurokracja.

Oczywiście bez samozaparcia sytuacja będzie równie słaba. Wszystkie cechy charakteru muszą ze sobą współgrać, więc w harcerstwie powinniśmy rozwijać w wielu kierunkach. I nie zgodzę się z twierdzeniem, że akurat tych trzech cech dzisiaj najbardziej brakuje i na nich powinniśmy się skupiać.

Niemniej inicjatywa bardzo fajna. Dobrze, że dbacie o rozwój w tych kierunkach, ale nie zapominajmy, że to tylko część misji (idei?) harcerstwa.

Podobne pytania

+2 głosów
1 odpowiedź 414 wizyt
pytanie zadane 10 sierpnia 2015 w Zuchy przez użytkownika koniczynkax (113)   3 7
–2 głosów
1 odpowiedź 242 wizyt
+3 głosów
1 odpowiedź 734 wizyt
pytanie zadane 9 lutego 2015 w Regulamin mundurowy przez użytkownika totoro (804)   5 17 33
+1 głos
1 odpowiedź 32 wizyt
0 głosów
4 odpowiedzi 177 wizyt
pytanie zadane 6 maja przez użytkownika Daria14 (117)   3 6
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...