• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Harcerze mają na moim punkcie obsesje.

+1 głos
Od niedawna jestem drużynową drużyny harcerskiej. Zawsze miałam dobry kontakt z podopiecznymi, jednak ostatnio sympatia z ich strony zaczęła mnie trochę niepokoić. Otóż drużyna działa w zwykłej warszawskiej szkole, mam na myśli to, że dzieci nie są z domu dziecka i z tego co się orientuję nie brakuje im rodzicielskiej miłości, a jednak od jakiegoś czasu, mniej więcej wtedy kiedy dzieciaki dostały próby na krzyż, zaczęły mieć na moim i mojej przybocznej punkcie obsesje. Wiem, że to dość mocne określenie aczkolwiek nie wiem jak nazwać przychodzenie pod mój dom i czekanie aż z niego wyjdę albo celowe pojawianie się na zbiórkach godzinę wcześniej i zostawanie do momentu aż opuśćmy szkołę i wsiądziemy do autobusów (idą za nami na przystanek). Często do mnie dzwonią zapraszając mnie na wydarzenia szkolne np. przedstawienia w których biorą udział. Tropią miejsca w których pracuję i pytają pod moją nieobecność moich współpracowników o to jak często się tam pojawiam. Mają nieustaną potrzebę rozmowy z osobami z kadry przez co reszta harcerzy czuje się wykluczona. Ostatnio jeden rodzic zwrócił mi uwagę na problem faworyzacji w drużynie, jednak ja nie chcę żeby tak to było odbierane. Próbuję stawiać granicę albo zwracam im uwagę na to, że też mam szkołę i dzwonienie do mnie o 12.00 nie jest najlepszym pomysłem. Oprócz tego przeglądają moje portale społecznościowe i próbują, ze względu na ograniczenia prywatności moich profili, dostać się tam za pośrednictwem fake kont. Wspomnę tylko, że spośród 30 osobowej drużyny takie zachowania reprezentują tylko trzy osoby, będące w jednym zastępie. Grupa tych dzieci jest bardzo zaangażowana, realizują próby, jeżdżą na wyjazdy, układają własne pląsy i piosenki, dogadują się z innymi dziećmi, ale jednak reprezentują sobą taką postawę. Nie wiem, czy stanowię "ten autorytet", ale ostatnio w związku z tym zaczęłam się autentycznie bać wychodzić z domu w obawie przed spotkaniem ich, a co za tym idzie, późniejszym śledzeniem mnie.
Co mam robić, skąd to się może brać, czy spotkaliście się kiedyś z takim zachowaniem, a jeśli tak, to jak sobie poradziliście? Czy rozmawiać o tym z ich rodzicami? Jest to grupa dziewczynek, więc zakochanie, zwłaszcza w tym wieku, raczej odpada.
pytanie zadane 4 października w Drużyna przez użytkownika Kubinka (110)   1 4
Współczynnik akceptacji: 0%
   

1 odpowiedź

+2 głosów
Problem, który opisujesz jest złożony i dość trudny, ale jednocześnie wydaje mi się, że wbrew pozorom nie jest bardzo rzadki.

Po pierwsze, skoro jak sama piszesz wciąż chodzisz do szkoły, z pewnością harcerki nie postrzegają Cię jako osobę podobną do "rodzica". Drużynowi, przyboczni bardzo często są przez harcerzy odbierani jako fajni starsi bracia, siostry. Dla kogoś w wieku harcerskim poczucie, że "kumpluje się" z kimś dużo starszym i fajnym jest dużym przywilejem, zwykle niedostępnym dla ich rówieśników. Często spotykałem się z tym, że harcerze próbowali popisywać się przed kolegami z klasy, że mają dużo starszego kumpla, który jest super. To jest coś co daje im radość samo w sobie, a dodatkowo daje "prestiż" w grupie rówieśniczej.

Drugi wątek to ten "autorytet", który częściej przyjmuje formę bycia idolem. Wychowankowie w wieku harcerskim często chcą być jak ich kadra, ubierać się w ten sam sposób, słuchać tej samej muzyki, bywać w tych samych miejscach. To jest zupełnie naturalne w przypadku wychowanka tej samej płci co wychowawca. To jest też cenny kapitał, który można bardzo dobrze wykorzystać, gdy uświadomisz sobie, że liczenie się z Twoim zdaniem i opinią możesz ukierunkować w wartościowy sposób, by z idolki stać się autorytetem.

To co opisujesz to oczywiście zachowanie budzące niepokój i przekraczające granice. Jak zwykle, zacząć trzeba od rozmowy i postawienia jasno określonych granic. Uważaj jednak, aby nie dać dziewczynom do zrozumienia, że ich nie lubisz, albo odrzucasz ich sympatię, bo to także może być sytuacja szkodliwa. Z ich rodzicami na pewno też warto porozmawiać, ale prosząc ich o dyskrecję, żeby nie dać poczucia, że doświadczyły "zdrady". To może zburzyć ten kapitał, który na razie da się wykorzystać w wartościowym wychowawczo kierunku.
odpowiedź 8 października przez użytkownika MChmielewski (328)   3 12

Podobne pytania

+2 głosów
1 odpowiedź 674 wizyt
pytanie zadane 10 lutego 2015 w Drużyna przez użytkownika Altair (127)   1 4 6
+1 głos
1 odpowiedź 307 wizyt
pytanie zadane 1 kwietnia 2018 w Metodyka i metoda przez użytkownika DobryPrzyboczny (128)   3 6
0 głosów
1 odpowiedź 346 wizyt
+1 głos
1 odpowiedź 526 wizyt
pytanie zadane 27 maja 2015 w Drużyna przez użytkownika pannalawenda (180)   2 8 11
0 głosów
1 odpowiedź 238 wizyt
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...