• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Gra terenowa.

+5 głosów
Czy przeprowadzaliście lub macie plany gier terenowych dla wędrowników i harcerzy starszych  dla " Komandosów" (Czerwonych beretów) ? Podzielcie się, prześlijcie :) Dzięki. Czuwaj!
pytanie zadane 5 lutego 2013 w Drużyna przez użytkownika Iga Chwiałkowska (395)   7 16 28
Współczynnik akceptacji: 9%

otagowane ponownie 21 grudnia 2015 przez użytkownika Gacek
   
Gdzie tu konkretne pytanie? To nie forum

6 odpowiedzi

+2 głosów
Dla wielu "komandosów" wystarczająco trudne są zwykłe podchody czy tropienia, z zakazem używania siły fizycznej. Z regułą typu "zauważony - zastrzelony".

Dla spragnionych większego wysiłku fizycznego dajemy większe odległości, zaznaczając potrzebne punkty na mapach topograficznych (lub ich fragmentach) w duzych odległościach od siebie.

A dla chcących większych wyzwań dajemy żółte kamizelki odblaskowe. Niech to się nazywa "ucieczka z więzienia" (niby że jaskrawy strój więzienny jak na filmach i nie mają nic innego).

Nie ma tu nic nowego dla prawdziwie specjalistycznych drużyn, ale one chyba nie szukają tu inspiracji...
odpowiedź 5 lutego 2013 przez użytkownika Dominik Jan Domin (9,806)   36 88 189
+2 głosów

W moim środowisku kiedyś tradycją obozową było przeprowadzanie gry opartej  na podchodach, tropieniu i spostrzegawczości. 

Uczestników dzieliliśmy na 2 druzyny. Każdy z nich otrzymywał opaski - życia (2 różne kolory), które wiązało się na ramieniu. (każdy miał po jednej na każdym ramieniu, co daje 2 życia). 

Pierwsze godziny polegały na zbudowaniu osady=bazy. Zaznaczeniu jej na mapie i przekazaniu jej prowadzacemu (tak by mógł mieć oko na ludzi). W każdej bazie znajdowała się flaga, której zdobycie oznaczało koniec gry.

Po otrzymaniu map rozpoczynała się gra własciwa. 

W bazie mógły zostać tylko 2 osoby, których zadaniem była ochrona flagi. Pozostali członkowie zespołu mieli odnaleźć bazę przeciwnika i odebrać im flagę. 

W starciach z drużyną przeciwną (walka polagała na klepnięciu ręką kostki przeciwnika) można było utracić życie. Przegrany przekazywał swoje życie wygranemu (życia się kumulują).

Gra kończyła się z chwilą przjejęcia flagi lub utraty żyć przez jedną z drużyn.

odpowiedź 5 lutego 2013 przez użytkownika Gracja Bober (4,547)   26 58 101
Z grami na "życia" w formie opasek niestety bywa problem. Niestety, bo chodzi o uczciwość grających.

Jest pewna możliwość, trudna dla grających, ale może przez to bardziej ciekawa: zamiast opaski jajko. Surowe.
Na szczęście nigdy z tym nie było u nas problemów :)
Traktowane to było jako dobra zabawa a nie gra na "śmierć i życie" :)
Brałam udział w czymś podobnym tylko bez flagi, opaski można było zrywać przeciwnikowi, a wszystko działo się w nocy. I szczerze mówiąc ta gra nie podobała mi się wówczas. Tym bardziej że jedna z grup po prostu była silniejsza a druga słabsza Ale takie jak czytam relację gry Gracji to podoba mi się ten pomysł na grę. Może u nas była po prostu źle wykonana. :)
+1 głos
Też znam grę związana z opaskami jako życia ale trochę w innej formie. uczestnicy są podzieleni na 2 grupy. teren na którym toczy się gra to kawałek lasu najlepiej. uczestnicy muszą zerwać przeciwnikom opaski chroniąc swoje życie. jednak w każej z grup jest szpieg który działa na niekorzyść danej grupy i też zabiera im życia. ważne w zasadach jest to ze osoba która straciła życie nie może się odezwać i bezpośrednio po utracie życia wraca do obozu. wtedy trudniej zorientować się kto jest szpiegiem i wyeliminowac jegomościa.
odpowiedź 6 lutego 2013 przez użytkownika harcerka13 (810)   13 20 34
+1 głos
Brałam udział w grze "obrona granicy". Najlepiej zorganizować ją w lesie na jakiejś ścieżce lub polnej drodze. Wudziela się kawałek drogi a czestników dzieli się na pół, jedni są ukryci w lesie-atakujący, drudzy-obrońcy stoją na granicy (droga). Atakujący muszą przedrzeć się przez granicę na drugą stronę, a obrońcy ich łapią, kto zostanie dotknięty, ten staje sie obrońcą. Po skończonej rundzie - zamiana rolami. ;))
odpowiedź 6 lutego 2013 przez użytkownika Yelle (2,049)   32 60 85
+1 głos

Sprawdź tu jeśli radzisz sobie dobrze z angielskim : http://www.thedump.scoutscan.com/bp_games.pdf

To gry które wymyślał Bi-Pi. A ponieważ wzorował się on często na ćwiczeniach wojskowych, wiele z nich z pewnością stanowić będzie ciekawe wyzwanie!

odpowiedź 22 grudnia 2015 przez użytkownika Adam Nowak (3,258)   10 24 79
0 głosów
jak dla komandosów to tylko błoto :P
odpowiedź 17 września 2013 przez użytkownika Anna Szczęch (648)   4 7 16

Podobne pytania

+1 głos
1 odpowiedź 1,601 wizyt
pytanie zadane 23 czerwca 2014 w Pomysł na... przez użytkownika xyz (275)   3 11 16
0 głosów
2 odpowiedzi 1,233 wizyt
pytanie zadane 18 stycznia 2017 w Pomysł na... przez użytkownika Patson (105)   1 1 3
–2 głosów
0 odpowiedzi 637 wizyt
pytanie zadane 16 czerwca 2016 w Turniej Zastępów przez użytkownika druzynowa98 (106)   1 1 3
+1 głos
2 odpowiedzi 1,693 wizyt
pytanie zadane 4 kwietnia 2014 w Harcerze przez użytkownika pearlof (129)   1 4 6
+5 głosów
3 odpowiedzi 7,684 wizyt
pytanie zadane 2 sierpnia 2013 w Pomysł na... przez użytkownika Chichiroo (323)   5 12 17
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...