• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Jak zachęcić harcerki do zdrowego stylu życia?

+1 głos
Czuwaj!

Jestem przyboczną w damskiej drużynie harcerek, którą przejmuję we wrześniu. Większość dziewczyn bardzo nie lubi sportu, wolą siedzieć w telefonach. Niektóre nie chcą jeść obiadów, a w czasie ciszy poobiedniej zajadają  chipsy i żelki. Nawet dziesięciominutowa rozgrzewka jest według nich zbyt męcząca. Razem z drużynową od paru miesięcy próbujemy to zwalczyć. Myślałyśmy o zakazie zabierania niezdrowej żywności i telefonów na biwaki, ale myślę, że wtedy będzie jeszcze gorzej (bo na przykład będą zabierały słodycze potajemnie). Ktoś był w takiej sytuacji? Bardzo proszę o pomoc.
pytanie zadane 26 lipca przez użytkownika Eileen (112)   3
Współczynnik akceptacji: 0%
   
Nie wiadomo, jak harcerki "zareagują" na zakaz zabierania słodyczy, tu niestety możesz mieć rację, ale niezabieranie telefonów na biwaki i obozy jest bardzo popularne w wielu środowiskach. A kontakt dzieci z rodzicami przez telefon kadry.

Nie jest to pełna odpowiedź, ale warto zaznajomić się z propozycjami http://cbp.zhp.pl/propozycje/razem-po-zdrowie/ oraz http://cbp.zhp.pl/propozycje/w-zdrowym-ciele-zdrowy-druh/ (i pewnie inne na CBP też się znajdą)

Do Druhny Siwki-dziękuję za komentarz ;). Razem z drużynową stwierdzilyśmy, że dziewczyny mogą wziąć telefony na obóz, ale będą w kadrówce i dostaną je na 10 minut wieczorem.

Do qj0na-zapoznałam się z tymi propozycjami programowymi, będziemy realizować jedną z nich w roku harcerskim 2019/2020.
Pamiętajcie, że zabierając telefony, możecie odpowiadać za ich uszkodzenia lub kradzież

1 odpowiedź

0 głosów
U nas w drużynie był podobny problem, ale kadrze udało się go pozbyć. Mianowicie na biwak każdy może zabrać ze sobą telefon, jednak po przyjechaniu i rozpakowaniu rzeczy, są one wszystkim zbierane. Oddawane są co drugi wieczór (czasem codziennie) na 10-15 minut, aby móc zadzwonić do rodziców, ewentualnie resztę czasu spędzić na internecie, ale nie jest to czas dłuższy niż 10-15 minut. Po pewnym czasie harcerze sami przyznali rację i powiedzieli, że dzięki takiemu systemowi bardziej się zintegrowali i po prostu czują się lepiej. Co do niezdrowego jedzenia - u nas próbowano to zrobić na różne sposoby, ale skutki były różne. Raz na przykład całkiem zabroniono zabierania ze sobą słodyczy, wtedy harcerze faktycznie je ukrywali po kątach i zajadali się nimi, a potem oczywiście nie chcieli jeść normalnych posiłków. Innym razem pozwolono wziąć wszystkim słodycze, zostały one odebrane wszystkim po przyjeździe, jednak tego samego dnia, wieczorem była "wyżerka", po kolacji wszystkie słodycze były wyjmowane i po prostu w jeden wieczór mogli te wszystkie słodycze wspólnie zjeść przy grach planszowych i zabawach. Jeszcze innym razem, zakazano słodyczy, ale powiedziano, że im to wynagrodzimy w pewien sposób. Po prostu po każdym obiedzie był deser - raz był to batonik, innym razem lody itp. Ostatnio jednak zrobiliśmy jeszcze coś innego. Tak jak poprzednio, zakazaliśmy im brania słodyczy, ale obiecaliśmy wynagrodzenie im tego. Tym razem pojechaliśmy na targ i do supermarketu i zwyczajnie kupiliśmy owoce. Tak, wiem jak to brzmi, ale o dziwo to poskutkowało. Wspólnie kadrą poczytaliśmy na internecie o ciekawych, nietypowych, ale słodkich owocach. O dziwo wyszły taniej niż batonik i lody, a było także duże urozmaicenie. Kupiliśmy wtedy takie owoce jak: liczi, mango, kaki, figi, arbuzy i kilka innych mniej czy bardziej znanych owoców. Pierwszego i drugiego dnia obozu zrobiliśmy wieczorną wyżerkę i o dziwo harcerze byli zachwyceni jeszcze bardziej niż słodyczami. Wystarczyło je pokroić w kostkę i położyć na talerzykach, ewentualnie powbijać wykałaczi w małe kosteczki. Poznali nowe owoce, które są zdrowsze i bogatsze w smaku niż słodycze i do niektórych nawet się przekonali. Wystarczyła niewielka kwota i chwila czasu, aby pojechać do sklepu i na targ, aby kupić jakieś ciekawsze owoce. Według mnie najlepiej co biwak wymyślać coś innego, aby harcerze nie znudzili się jednym pomysłem. A co do rozgrzewki na to też mamy sposób. Najpierw robimy dosłownie chwilę normalnej rozgrzewki (typu pajacyki, brzuszki, pompki itp) a następnie pozwalamy harcerzom wybrać zabawę, w którą się pobawią przez resztę czasu (np. Berek, murarz, dwa ognie). Podczas zabawy także jest dużo aktywności, ale harcerze dużo lepiej się bawią. Mam nadzieję, że pomogłam pomogłam choć trochę i że sytuacja w Twojej drużynie się polepszy
odpowiedź 26 lipca przez użytkownika agu1092 (202)   3 13

Podobne pytania

0 głosów
2 odpowiedzi 404 wizyt
pytanie zadane 27 maja 2015 przez użytkownika pannalawenda (180)   1 8 11
+1 głos
1 odpowiedź 212 wizyt
pytanie zadane 18 października 2016 przez użytkownika wąski!:D (702)   14 39 57
+12 głosów
8 odpowiedzi 5,252 wizyt
pytanie zadane 8 sierpnia 2013 przez użytkownika słonek (5,317)   38 80 107
+1 głos
2 odpowiedzi 240 wizyt
pytanie zadane 25 października 2018 przez użytkownika Korni (120)   1 7
+1 głos
0 odpowiedzi 95 wizyt
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...