• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Wypalenie - co robić

0 głosów
Czuwaj! Otóż od 1.5 roku jestem przyboczną w drużynie harcerskiej i szczerze, to w ogóle nie chce mi sie już chodzić na zbiorki. Co tydzień sie zmuszam. Nie czuje już tego czegoś, tej frajdy. Jeszcze na dodatek najprawdopodobniej mój drużynowy będzie chciał za pare miesięcy oddać mi drużynę.. Nie wiem co robić. Uczęszczam teź na zbiorki odpowiednie do mojego pionu- wędrownicy, ale na nich też sie po prostu nudzę. Nie kręci mnie to od 2 miesięcy kompletnie. Jedyne co mi sie podoba i na co czekam to Zlot ZHP w Gdańsku. Na to bardzo chcę jechać, boto uwielbiam, poznawamie tych Wszystkich ludzi, ten klimat. Ale zbiórki? Dla mnie są po prostu nudne, nic mnie tam nie interesuje i nie wiem co mam robić..
pytanie zadane 21 października 2017 w Drużyna przez użytkownika Kropka (291)   2 20 35
Współczynnik akceptacji: 9%
   

2 odpowiedzi

0 głosów
Na początek przydałoby się napisać jak wyglądają zbiórki w drużynach harcerskiej i wędrowniczej: kto i jak je przygotowuje, co się na nich dzieje? Bo sztampa, zwłaszcza taka "szkolniacka" może zabić nawet najlepszą motywację. I od razu powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy na tych zbiórkach zdarzyło ci się robić coś powiązanego z twoimi zainteresowaniami, czy stanowiącego dla ciebie wyzwanie? Jeśli nie, to czy proponowałaś ty, albo ktokolwiek z twoich drużyn coś takiego podczas tworzenia planów pracy: żeby harcerze i wędrownicy mogli robić na zbiórkach czy to "coś swojego", czy to, albo jednocześnie "coś fajnie trudnego". Bo takie powinny być zbiórki: bez klepaniny, ale za to takie, po których wychodzi się z chociaż minimalnym "łał" w oczach.

Przy okazji: skoro jesteś wędrowniczką, to powinnaś realizować albo próbę wędrowniczą, albo jeśli ją skończyłaś: próbę na harcerkę orlą. Zajrzyj do wymagań na ten stopień i spróbuj sobie odpowiedzieć: jak wymagania z tej próby odnoszą się do twojego obecnego funkcjonowania w harcerstwie i poza nim.
odpowiedź 21 października 2017 przez użytkownika Jacek J (1,101)   2 7 30
Zbiórki z drużynie harcerskiej są w formie 3:1 3 zbiorki zastepow i 1 druzyny w ciągu miesiąca. Co do zbiórek druzyny raz prowadze ja, raz druzynowy. Dla harcerzy zbiórki się podobają, chętnie przychodzą.a co do wędro: sa na zmianę drużyny i zastępu. Ogólnie to dopiero od tego roku harcerskiego chodze na ich zbiórki. Drużyny wyglądają, że bawimy się grając w rózne gry, które są w większości nudne, a zastępu to byly takie nijakie, nic ciekawego się nie działo tak szczerze.. Własnie w tym problem, że nie mam kompletnie motywacji do otwierania prób. W ogóle to wszystko straciło sens dla mnie. Dochodzi do tego też to, że mam dużo na głowie. Przygotuję sie do 2 olimpiad, trenuje codziennie i wracam do domu po 20. Śpię średnio 4-5 h przez co też jestem zmęczona, ale muszę dużo na te olimpiady robić + domowe obowiązki. Nie mam czasu ani też do czego sie otwarcie przyznaję chęci by dodatkowo siedzieć i zajmowac się harcerstwem
0 głosów

Wydaje mi się, że opisujesz dwa trochę oddzielne problemy - funkcja przybocznej (i potencjalnie drużynowej) nie sprawia Ci frajdy i działanie w drużynie wędrowniczej nie jest ciekawe. Te dwie działalności powinny zachęcać w inny sposób, więc inny jest tu problem.

Jeśli chodzi o wędrowników to musisz się zastanowić, co by Ciebie interesowało na tych zbiórkach. Bo tak naprawdę cała drużyna współtworzy program i nie ma co oczekiwać, że inni wymyślą coś co Ciebie akurat zainteresuje. Być może warto podnieść poziom (np. znaki służb zamiast zwykłych zbiórek). Skoro interesuje Cię poznawanie innych ludzi i klimat rajdów to możecie jeździć gdzieś co miesiąc. Tylko nie można ograniczyć się do "uczęszczania na zbiórki", bo to już nie ten pion, w którym drużynowy musi zgadywać, co spodoba się dzieciom - tu trzeba czasem samemu inicjować. Oczywiście może się okazać, że drużyna ma inne upodobania, ale wtedy albo idzie się na kompromis, albo szuka wędrowników z podobnymi zainteresowaniami (albo w innej drużynie, albo zakładając patrol lub zastęp w tej samej). 

A co do działalności instruktorskiej - ona nigdy nie będzie tak "fajna" jak wędrownictwo, bo Twoja zabawa ma w niej mniejszy priorytet niż w wędrownictwie. I choć służba może być satysfakcjonująca to jednak nie służymy dla satysfakcji, a żeby czynić świat trochę lepszym. Oto kilka moich rad, żeby utrzymać motywację podczas służby:

  • Mieć odskocznię, np. w postaci wędrownictwa. Być może atrakcyjniejsze wędrownictwo da Ci siły, żeby działać w drużynie.
  • regularnie przypominać i uświadamiać sobie, co daje Twoja niestrudzona praca i dlaczego ją wykonujesz. Można to sobie gdzieś zapisać ;)
  • Warto pamiętać, że w tym, co robisz możesz być coraz lepsza i wciąż podnosić sobie poprzeczkę. Być może warto postawić sobie cel (np. zacząć dobrze pracować systemem zastępów), znaleźć wsparcie instruktorów i zrealizować go - na pewno jest to ciekawsze niż robienie na zbiórkach w kółko tego samego.
odpowiedź 22 października 2017 przez użytkownika qj0n (14,628)  

Podobne pytania

+1 głos
2 odpowiedzi 292 wizyt
0 głosów
1 odpowiedź 318 wizyt
pytanie zadane 20 kwietnia 2017 przez użytkownika 6Bart (110)   2 5
0 głosów
1 odpowiedź 186 wizyt
pytanie zadane 28 lutego 2016 w Próby przez użytkownika Morowe_powietrze (279)   1 8 16
0 głosów
1 odpowiedź 174 wizyt
pytanie zadane 9 stycznia 2016 w Próby przez użytkownika przyboczna14GZ (162)   2 6 14
+5 głosów
2 odpowiedzi 528 wizyt
pytanie zadane 26 grudnia 2013 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika dh. MIeczysław (226)   3 6 14
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...