• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Czy to już czas odejść z ZHP?

0 głosów
Witajcie,

 

Na funkcji przybocznego w ZHP jestem od ponad 7 lat, przez ten czas z drużynową prowadziliśmy drużynę jak mąż i żona. Dobrze się dogadywaliśmy, każdy robił swoje przydzielone zadania, nie było żadnych większych kłótni, mogliśmy na sobie polegać..

 

Rok temu drużynę przejęła druga przyboczna (też otrzymałem propozycję bycia drużynowym, ale odmówiłem, bo nie wiedziałem co ze studiami, pracą i nie chciałem brać dodatkowego obowiązku) i tutaj się zaczynają schody..

Obecnej drużynowej muszę o wszystkim przypominać, o tym że mamy w planie biwak, o tym że to ona teraz prowadzi zbiórkę, o tym że musi mi wysłać jakieś dokumenty. Najbardziej wkurzające jest to, że ona nie czuje się winna, bo zapomniała. Zamiast ona motywować mnie to ja ją muszę motywować do wszystkiego.. Na początku roku wydawało mi się, że to się zmieni, bo potrzebuje tylko czasu żeby się wprawić w to wszystko, no ale jednak nie, bo jest koniec roku i jestem już tym wszystkim zmęczony.

 

Zastanawiam się czy to jest dobry czas żeby odejść z ZHP i zapamiętać same dobre chwile, bo teraz to tylko mnie to wszystko wkurza. Z drugiej strony to jestem przywiązany do harcerzy, ciężko będzie mi się z nimi rozstawać. Macie jakieś pomysły jak dotrzeć do mojej nowej druzynowej ?  Czy to już czas na mnie i się pożegnać ?
pytanie zadane 12 czerwca w Drużyna przez użytkownika Fenix2778 (105)   1 3
Współczynnik akceptacji: 0%
   
A po roku jaki jest Twój stosunek do bycia drużynowym?
nie chce być drużynowym, to dużo pracy i mega odpowiedzialność
A jak wygląda twoja sytuacja z własnym rozwojem harcerskim, stopniami? Ukończyłeś jakiś kurs, zwłaszcza chodzi mi o przewodnikowski? Bo perspektywa może się zmienić.

I pisze to jako wieloletni przyboczny który na kurs przewodnikowski poszedł równolegle z pisaniem magisterki i ze stopniem... odkrywcy, który uważał że nie nadaje się na instruktora z racji swojego charakteru, a obecnie jest przewodnikiem otwierającym próbę na podharcmistrza, prowadzi drużynę 5 rok, licząc łącznie 2 lata w których drużynowa "zniknęła" z życia drużyny ale nie przekazała funkcji i ktoś musiał to ciągnąć i 3 lata mojej samodzielnej służby na funkcji. I najchętniej ciągnąłby to dalej.
Mam ukończony kurs przewodnikowski i drużynowych. zoobowiązanie mialem 3 lata temu i jakoś to tak wszystko stanęło.
Czyli mamy tu bardziej skomplikowany problem. Musimy się więc rozpisać.

1: drużyna/środowisko działania: rozmiar, domyślam się że koedukacyjna, grupy wiekowe, czy działa w szczepie czy samodzielnie, w mieście, miasteczku czy na wsi, jak działa w niej system metodyczny i funkcjonuje metoda harcerska. No i pytanie jak funkcjonuje hufiec. Czyli musimy dojść do pytania czy jest dla ciebie miejsce poza drużyną, może gdzieś w hufcu. Bo jeśli drużyna działała dobrze i po harcersku to z takim stażem masz więcej doświadczenia w prowadzeniu drużyny niż spora część drużynowych w naszym związku. A może w hufcu przydałby się ktoś w np. działaniach kwatermistrzowskich?

2: drużynowa: jej przygotowanie do pełnienia funkcji. Może to typowe "błędy młodości" nie do końca ukształtowanego i przygotowanego do pełnienia tej funkcji drużynowego?

3: twoja perspektywa związkowa: czyli czy znasz inne harcerstwo niż w swoim środowisku. Na ile masz znajomych z różnych środowisk rozsianych po Polsce, czy brałeś udział w akcjach, zlotach itp. na skalę ogólnopolską, czy miałeś możliwość pogadać i wymienić doświadczenia z różnymi ludźmi. Bo może to, co wydaje się dla ciebie wielką przeszkodą tak na prawdę nią nie jest i stanowi tylko "zwałowisko tradycji i przyzwyczajeń" charakterystycznych dla twojej drużyny i hufca.
Myślę, że nie powinieneś zostawiać drużyny w tak krytycznym momencie. Skoro wiesz, że obecna drużynowa jest jaka jest, to pewnie masz świadomość, że jak odejdziesz nie będzie osoby do 'przypominania' i albo się wszystko rozleci albo się ogarnie. Proponowałabym zaczekać lub wybrać sobie z obecnej rady drużyny potencjalnego przyszłego przybocznego i odejść jak już obejmie i chwilkę pobędzie na tym stanowisku.

1 odpowiedź

–1 głos
Druhu, czytam tak te odpowiedzi i wpadł mi pewien pomysł. Nie gwarantuję ze on wypali tak jak bym ja sam osobiście mógł go sobie wyobrazić ale znalazłem dla Ciebie pewną perspektywę. Miałem podobną sytuacje kilkanaście lat temu. Uczyniłem tak:

Przeprowadziłem rozmowę z moim drużynowym który podobnie jak Twoja Drużynowa postępowała. Było to jak pamiętam ważne dla nas wydarzenie.Po trzech dniach biwaku, w którym kilka członków Drużyny składało Przyrzeczenie  Harcerskie nastąpiło Ognisko. Przystąpiliśmy wszyscy w Krąg by móc   złożyć Przyrzeczenie, uroczyście i na "galowo". Pamiętam ze ówczesny Druh Drużynowy wytropił mnie tuż przed ogniskiem, wywalił na ziemie i trzymał abym nie mógł dojść do Celu. Kamienny Krąg był zaledwie kilkanaście metrów przed mną . Gdy już wymacałem głowę druha Drużynowego , spanikowany, przestraszony  jedną z dłoni podparłem  brodę i skierowałem Twarz do mnie. Pamiętam jak dzisiaj te słowa " kim Jesteś, czy mam Ci przyłożyć w twarz i uciec. Następnie  orzekłem czy Jesteś jakimś złodziejem czy mordercą ze skradasz się i chcesz zrobić krzywdę chłopcom którzy biegną za mną". Nie byłoby nic złego w tym gdyby nie to ze On ani głosu nie wypowiedział . Puścił, zwolnił ucisk i pozwolił mi dobiec do Kręgu. Zaliczyłem Tą ostatnią ciężką próbę. Usiadłem wraz z innymi druhami i czekaliśmy na dalszy przebieg wydarzenia. Nagle wszyscy wstaliśmy na nowy rozkaz wydany z ciemności- tworząc dwuszereg. Rozpoczął się obrzędowe rozpalenie ogniska, wytypowanie druha rozpalającego ognisko,i druhów trzymających Wartę przy Ognisku których zadaniem było w honorowy sposób dokładać polan do ognia by nie zgasło. Pieśnią " Plonie ognisko i szumią knieje" rozpoczynaliśmy obrzędowe ognisko.   Po rozkazie uroczystym który DH Drużynowy nam przekazał otrzymałem kilka funkcji . Jedną z Funkcji było rozpalenie Ogniska, druga funkcja było poprowadzenie ogniska i pląsów towarzyszących na  ognisku, trzecią i nie oczekiwaną funkcją była gawęda. Gawęda której autorem miałem pozostać. Totalnie nie wiedziałem  co mam powiedzieć więc krótko streściłem własny  okres mojego harcerstwa w Bardzkich Drużynach  skupiając uwagę wszystkich na System Zastępowych, funkcyjnych i Drużynowego.  Podjęcie tego tematu było  moją  odpowiedz na obserwacje które zauważyłem, mianowicie brak zaangażowania funkcyjnych w prowadzeniu swoich zastępów i wywiązywaniu się z podjętych obowiązków wynikających z funkcji , ponadto zwróciłem uwagę na brak wsparcia i pomocy przy realizacji własnego programu kształcenia i wychowania w celu zaliczenia prób wówczas na Młodzika . Jakoś też losowo podałem autentyczne przykłady tych błędów i braku zaangażowania, zmieniając niejako bohaterów  gawędy. Nie pamiętam już jaki wpływ gawędy miał w owym czasie na  moc słów . Zbyt mocno zaangażowałem się w tę opowiastkę aby moc na chłodno zanalizować wpływ  gawędy na czas który miał być uroczystym złożeniem Przyrzeczenia.  Z jednej strony gawęda miała być typową gawędą mówiącą  o całokształcie podstaw harcerskich  i znaczeniu  słowa bycia harcerzem który powinien się odnosić do grupy osób a nie jednostki osobowej.Jednak po wielu latach  stwierdziłem ze Harcerstwo to jednostek czyli Druh i Grupa czyli zastęp, drużyna. Po tej gawędzie przystąpiliśmy do złożenia Przyrzeczenia Harcerskiego i zadumy nad słowami które wypowiedziałem jako szarak. Chyba wówczas też wielu zrozumiało mnie gdyż w bardzo głośnym akcencie wymawiano słowa " Mam szczerą wole całym życiem pełnić i służyć  Bogu i Polsce, być sumiennym, nieść pomoc bliźnim i przestrzegać, być posłuszny  Prawu Harcerskiemu , Na słowie Harcerza polegaj jak na Zawiszy".

Może czas najwyższy Druhu przypomnieć Druhnie Drużynowej o sentencji istnienia i złożeniu przyrzeczenia w jakimś wydarzeniu np Przyrzeczeniu Harcerskim Twoich podopiecznych z DH. Właśnie przeprowadzając to w jakiś bardzo atrakcyjny sposób rozmowę w postaci Gawędy. Może indywidualna rozmowa byłaby lekarstwem na to co obecnie dostrzegasz w swojej macierzystej jednostce harcerskiej. To jest taka moja sugestia i propozycja. Może udało by się poprawić po przypomnieniu uroczystym jakość formy współpracy, pracy i działalności.
odpowiedź 17 czerwca przez użytkownika dh Janek (205)   1 2 14

Podobne pytania

+1 głos
4 odpowiedzi 228 wizyt
pytanie zadane 22 sierpnia 2016 przez użytkownika Pestka (983)   3 28 56
0 głosów
2 odpowiedzi 104 wizyt
pytanie zadane 12 listopada 2016 przez użytkownika korkrtweet (105)   1 3
0 głosów
2 odpowiedzi 141 wizyt
–2 głosów
1 odpowiedź 148 wizyt
+5 głosów
3 odpowiedzi 255 wizyt
pytanie zadane 3 czerwca 2013 w Drużyna przez użytkownika seregwen (240)   1 4 10
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...