• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Dziwne dudnienie, jakby uderzanie w bęben, na skraju lasu - proszę o pomoc

+1 głos
Sprawa wygląda, w przybliżeniu tak; Ja i 9-ciu moich harcerzy, dzisiaj podczas biwaku, szliśmy o zmierzchu na ognisko obrzędowe drużyny. Doszliśmy do znanej nam dość dobrze polany, właśnie przy strumyku, na skraju lasu. Zabraliśmy się za rozpalanie ogniska, zbieranie patyków itp.

W pewnym momencie kilka osób (w tym również ja to słyszałam) usłyszało coś na styl burzy/bębnów/dudnienia taki był to dosłownie, dość głuchy, głośny dźwięk. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, iż w ciągu minuty dzwięk, się przybliżył na tyle, że mieliśmy wrażenie, jakoby to było gdzieś dosłownie obok nas. Dźwięk był naprawde straszny, a inną dziwną rzeczą było to, że nie dochodził z jednej strony, nie miał jednego źródła. Nie mam pojęcia nawet do czego to porównać, coś jak gdyby słonie tupały najpierw jedną, a zaraz szybko drugą nogą, ale wszystkie równo, razem.

Nie ma możliwości, by dźwięk dochodził z jakiegoś domu/ auta, nie ma możliwości bo nic takiego tam nie ma, a autem wjechać to nie można

Czy ktokolwiek spotkał się kiedyś z czymś takim? Na prawde jestem przerażona, mimo, że wiele strasznych rzeczy w życiu widziałam czy słyszałam, dzisiejsza mnie przeraziła, jak chyba nic innego. Czy ktoś miał podobną sytuacje, cos kojarzy? Proszę o wszelkie sugestie na ten temat.

*Być może zapytaj.zhp nie jest najlepszą stroną, ale to pytanie udostępnie również na innych, zależy mi na znalezieniu odpowiedzi, a może akurat ktoś stąd, coś podobnego przeżył,a biorę pod uwagę też to, że harcerze to też wielbiciele gór/lasów z zamiłowania, nie tylko po kątem "harcerskim", więc może akurat ktoś, coś...
pytanie zadane 16 października 2016 przez użytkownika Oli (114)   1 4
Współczynnik akceptacji: 0%

edycja 16 października 2016 przez użytkownika Oli
   
A w jakich mieszkasz okolicach ?

Wiem że niepowinnam pytać ale może słyszałam
To zadziało się w okolicach Kamionek w woj. Dolnośląskim.

Spokojnie miejsce i tak nie jest miejscem naszego zamieszkania ;)
A jakie drzewa były wokół? Może to był dźwięk podobny do uderzania otwartymi dłońmi w sosnę? Tym sposobem czasem sprawdzam czujność nocnej warty :D
Nie wiedziałam. Ale po co sprawdzać ?!

1 odpowiedź

0 głosów
Całkiem możliwe, ze trafiłyście na rykowisko jeleni, właśnie teraz się odbywają. Oprócz głębokich i niskich porykiwań, samce walczą - uderzają porożami. Ale to tylko przypuszczenie :)
odpowiedź 18 października 2016 przez użytkownika Wilk Samotnik (2,461)   7 30 55
Szczerze wątpie by była to jakolwiek zwierzyna z racji tego, że były to dwa równe dźwięki, cisza i znowu dwa równe dźwięki, jeden po drugim. Przerwy między dźwiękami były cały czas takie same, po za tym nie było słychać, żadnego szelestu czy dźwięku przemieszczania się, co u zwierząt słychać zawsze, a zwłaszcza w lesie :)

Dalej nie znalazłam odpowiedzi a przeszukałam calutki internet i wszystkie fora... chyba skończy się na tym, że nigdy więcej nie wejdę po ciemku do lasu :d

Podobne pytania

0 głosów
1 odpowiedź 440 wizyt
+2 głosów
1 odpowiedź 501 wizyt
pytanie zadane 17 listopada 2014 w Pomysł na... przez użytkownika dodum (117)   1 1 4
+2 głosów
1 odpowiedź 723 wizyt
pytanie zadane 10 grudnia 2013 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika Marlenn (3,915)   26 56 82
–2 głosów
1 odpowiedź 466 wizyt
+1 głos
2 odpowiedzi 443 wizyt
pytanie zadane 25 października 2016 w Próby przez użytkownika dh. Maja (434)   8 50 62
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...