• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Wakacje bez HAL

+1 głos
Czuwaj!
Działam w drużynie wielopoziomowej, od 2008 roku. Przez okres 8 lat, nigdy nie byłem na Harcerskiej Akcji Letniej/Zimowej. Nasz hufiec nie organizuje niczego podobnego, by podsumować harcerski rok.
Z komendantką hufca, nie mamy jakoś dobrego kontaktu, gdyż nasz hufiec obejmuję całkiem spory obszar, z przeważającą częścią wiejską, co łączy się z tym, że drużyn nie ma za wiele.

Myślałem że zorganizuję w tym roku dla harcerzy z naszego hufca, HAL, ale gdy zacząłem wczytywać się w regulaminy, przepisy to szczęka mi opadła, ile tego jest. Nigdy się tym nie zajmowałem, po prostu nie wiem jak się do tego zabrać. Powiem, że nikt z znanych mi instruktorów w hufcu nie organizował czegoś podobnego.

W drużynie zaobserwowałem zjawisko migracji harcerzy, którzy opuszczają z czasem drużynę, bo się nudzą. Myślę, że fajnie byłoby zorganizować tygodniowy obóz w wakacje podsumowujący naszą dotychczasową pracę. I tutaj rodzi się pytanie: JAK?

Myślałem także o podłączeniu się do obozu jakiegoś innego hufca, ale chciałbym realizować swój program, przygotowany pod mój hufiec, moją drużynę, co nie bardzo podoba się komendantom do których zadzwoniłem z takim zapytaniem.

Jak zapewnić owocne spędzenie czasu wakacyjnego harcerzom, bez Harcerskiej Akcji Letniej?
Myślałem o tym żeby ominąć "przepisy" harcerskie i zorganizować taki obóz, bez oficjalnego podawania że w trakcie obozu będziemy harcerzami, a będziemy grupą znajomych którzy chcą jakoś spędzić wakacyjny czas. Obóz, odbywałby się niedaleko lasu, w którym bawilibyśmy się. Namioty rozstawilibyśmy na łące należącej do zaprzyjaźnionego gospodarza.

Interesują mnie kwestie prawne, gdybym podjął się zabrania 10-15 dzieciaków w wieku 12+ na taki obóz(4-5dni). Nie byłoby to zarejestrowane nigdzie wyjście, więc kto ponosi odpowiedzialność za dzieciaki? Rodzice? Czy ja, harcerz(20lat), który zabiera dzieci, za zgodą rodziców na takie wyjście. Kto odpowiada za dzieciaki, jeżeli cokolwiek złego by się wydarzyło podczas obozu?
pytanie zadane 11 maja 2016 w HAL/HAZ przez użytkownika Mr.Kurczak (246)   4 9 13
Współczynnik akceptacji: 0%
   
To jest jedno z najtrudniejszych pytań, jakie się tu pojawiły.
Ale tych pomysłów z zabieraniem młodzieży do lasu nie realizuj pod żadnym pozorem. Prawnicy i kuratorium by cię zjedli.

3 odpowiedzi

+3 głosów
Co do zasady, HAL organizują drużyny i szczepy, nie hufce. Obozy hufców są tolerowane, ale zdecydowanie nie jest to model najbardziej pożądany.

Najprościej będzie chyba znaleźć zgrupowanie, które z formalnego punktu widzenia jest dużym obozem, ale każdy podobóz realizuje swój program, a komenda zgrupowania tylko to koordynuje i nadzoruje pod kątem bezpieczeństwa i logistyki. Wówczas potrzebujecie tylko uprawnień wychowawców wypoczynku, które ma z mocy prawa każdy nasz instruktor.

Zabranie dzieci na czarno jest bardzo złym pomysłem. Nawet jeśli nic się nie stanie, byłoby to ewidentne złamanie prawa (chyba że uda się skorzystać furtki o osobistej znajomości z rodzicami, o której pisze royas) i ścigałby Was i Związek, i służby państwowe. W razie jakiejkolwiek poważniejszej awarii – a to się na obozach zdarza, dzieci czasem łamią ręce, poważnie się kaleczą, lądują w szpitalach z zatruciami pokarmowymi itd. – odpowiadałbyś osobiście i spokojnie mógłbyś skończyć z wyrokiem karnym w zawieszeniu i/lub sporym zadośćuczynieniem cywilnym, a poza tym narobiłbyś Związkowi strasznego smrodu. Zdecydowanie odradzam.
odpowiedź 12 maja 2016 przez użytkownika vanadey (12,936)   16 73 238
edycja 12 maja 2016 przez użytkownika vanadey
Czy dopuszczalną formą spędzenia wakacyjnego czasu będzie w takim wypadku, że każdy z harcerzy nocuje codziennie u siebie w domu, a każdy dzień spędzamy wspólnie na zabawach w lesie?

Chyba że możliwe jest przenocowanie w namiotach na posesji należącej do rodziców któregoś z harcerzy, to chętnie z takiej możliwości byśmy skorzystali. Miejscowość w której byśmy nocowali znajduje się w tym samym miasteczku, w którym działa nasza drużyna.
Nie, a poza tym byłaby to duża strata w stosunku do „prawdziwego” obozu.

Nie, gdyż taka forma nazywa się Nieobozowa Akcją Letnią i jest jedną z odmian HAL, a przez to wymaga normalnego zgłoszenia i zatwierdzenia.

Jest to forma dużo gorsza od obozu, gdyż tracicie kluczowy element, który czyni obóz najskuteczniejszą z naszych form wychowawczych: przebywanie całej drużyny ze sobą 24/7 przez co najmniej kilkanaście dni i wspólne zapewnianie potrzeb bytowych. Te czynniki są niezwykle istotne i bardzo dużo wnoszą z wychowawczego punktu widzenia. NAL to w porównaniu z obozem jedynie cykl zbiórek – fajny, ale przedzielony okresami „odpoczynku” w swoim domu, a więc nie wyciągający harcerzy z ich strefy komfortu.

Spróbujcie spiąć się i zdołać wyjechać na obóz, naprawdę. Po pierwszym obozie harcerze potrafią wrócić zadziwiająco dojrzalsi, nie na próżno mówi się, że obóz daje im tyle samo co cała reszta pracy przez pozostałą część roku harcerskiego. Zdobycie kilku wychowawców nie powinno być chyba barierą nie do przejścia? Każdy pełnoletni przewodnik tu wystarczy... a jeśli nie macie w całym hufcu dostępnego podharcmistrza, kierownika załatwi Wam zgrupowanie.
Trochę dziwna jest ta definicja wypoczynku z Uchwały. Z jednej strony "trwający nieprzerwanie co najmniej 2 dni", z drugiej "w szczególności w formie (...) półkolonii".
Aż mi się wierzyć nie chce, skoro Mr.Kurczak chciałby wyjść z harcerzami, nie jako harcerze, a jako grupka znajomych, którzy chcą jakoś spożytkować wakacyjny czas miałby gdziekolwiek to zgłaszać, skoro każdy z harcerzy wróci na wieczór do domu.

Jeżeli dziecko(12lat) spędza czas na dworze, bawiąc się cały dzień, nikomu nie trzeba mówić/zgłaszać tego, że będzie się bawiło, to dlaczego trzeba zgłosić 10-15 osobową grupę, która będzie robić dokładnie to samo, tylko że w większej grupie?

Coś mi tu nie gra...

Patrz Art. 92a p. 1 znowelizowanej w 2015 r. Ustawy o systemie oświaty, cytowany już przez royasa:

Ilekroć w art. 92b–92t i art. 96a jest mowa o wypoczynku, należy przez to rozumieć wypoczynek organizowany dla dzieci i młodzieży w celach rekreacyjnych lub regeneracji sił fizycznych i psychicznych, połączony ze szkoleniem lub pogłębianiem wiedzy, rozwijaniem zainteresowań, uzdolnień lub kompetencji społecznych dzieci i młodzieży, trwający nieprzerwanie co najmniej 2 dni, w czasie ferii letnich i zimowych oraz wiosennej i zimowej przerwy świątecznej, w kraju lub za granicą, w szczególności w formie kolonii, półkolonii, zimowiska, obozu i biwaku.

Opisany przez autora pomysł to właśnie półkolonia.

Co do Twojego rozumowania, miałbyś rację, gdyby rodzice zgodzili się, że przez cały czas trwania zajęć ponoszą pełną odpowiedzialność za swoje dzieci i zwalniają z niej organizatora, co jest nierealne. W razie awarii z rozmowy służb z dziećmi natychmiast wyjdzie, że ktoś prowadził z nimi zajęcia, padnie pytanie „na jakiej podstawie zajmował się pan tymi dziećmi?” i dalej już prosta droga na ławę oskarżonych.

Myślałem dzisiaj nad tym co napisałeś.
 "miałbyś rację, gdyby rodzice zgodzili się, że przez cały czas trwania zajęć ponoszą pełną odpowiedzialność za swoje dzieci i zwalniają z niej organizatora, co jest nierealne"

Gdybym zebrał zgody rodziców, którzy podpisali by mi się na odpowiednim papierku, że ponoszą pełną odpowiedzialność za dzieci w trakcie trwania zajęć, miało by to jakąkolwiek moc prawną?
Czy ten papierek to tak na prawdę śmieć, gdyż sam bym zebrał papierki, które obciążały by mnie, bo "pełną odpowiedzialność za dzieci w trakcie trwania zajęć"-Jakich zajęć?Półkolonia?

Dobrze to zrozumiałem?

Istnieje jeszcze druga furtka, o tej osobistej znajomości rodziców.
Jak z niej skorzystać?

 

Przypuszczam, że takie oświadczenie wystarczyłoby jako zabezpieczenie przed roszczeniami cywilnymi za ewentualne straty na życiu, zdrowiu, przeżyciach (czyli o odszkodowanie i/lub zadośćuczynienie). Na pewno nie zabezpieczyłoby Cię przed odpowiedzialnością karną, czyli za łamanie przepisów nakazujących organizowanie wypoczynku zgodnie z procedurą – bo odpowiedzialności karnej generalnie nie da się z siebie zrzucić, a sądy odrzucają działania pozorne.

Co do drugiej furtki, piłka jest po stronie GK ZHP. Niezależnie od zgłaszania w kuratorium, na pewno taka forma będzie HAL, a więc będzie podlegać zgłoszeniu w chorągwi. Czekamy na wytyczne (a te czekają na odpowiedź ministerstwa), czy da się pomijać zgłaszanie wypoczynku w oparciu o ten zapis.

+2 głosów
Są dwie podstawowe grupy przepisów dotyczących wyjazdów wakacyjnych: harcerskie: HAL i państwowe: wypoczynek. W mojej ocenie to państwowe są o wiele bardziej wymagające niż harcerskie.

Harcerskie dotyczą form powyżej 5 dni. Więc jeśli chcesz wyjazd 4-5 dniowy, to od strony harcerskiej jest on po prostu biwakiem drużyny i nie podlega pod naszą instrukcję HAL.

Państwowe przepisy o wypoczynku regulują formy od 2 dni. To z tych przepisów wynika konieczność posiadania osoby z uprawnieniami kierownika i innej osoby z uprawnieniami opiekuna. Jednak jest pewna szansa, że jeśli wyjazd jest dla dzieci, których rodziców znasz osobiście to nie jest on wypoczynkiem i państwowe przepisy go nie dotyczą. Podobno sprawa jest badana.

Jeśli chodzi o odpowiedzialność to za dzieci podczas wyjazdu odpowiada opiekun. Tak jest zresztą i na zwykłych śródrocznych biwakach, na zbiórkach itp.

Najbardziej polecałbym Ci podpięcie się do innego obozu, niekoniecznie hufcowego, myślę, że z jakąś drużyną łatwiej się będzie dogadać. Może napisz na grupie ZHP na FB. Twoje szanse na dogadanie na pewno wzrosną, jeśli sam zapewnisz osobę z uprawnieniami opiekuna, np. siebie. Chodzi o to, żeby środowisko z których będziesz jechał, nie musiało "zużywać" opiekuna na twój podobóz. Prawdopodobnie jest jeszcze szansa abyś to Ty został opiekunem. Potrzebujesz jednego z dwojga (o ile dobrze pamiętam):

- 18 lat, stopień przewodnika
- 18 lat, ukończona szkoła średnia, ukończony kurs opiekunów wypoczynku

Powodzenia.
odpowiedź 12 maja 2016 przez użytkownika royas (19,401)  
0 głosów
Jeżeli chodzi o hufiec, to jest to naprawdę ciężka sprawa. Poza rozmową z kadrą instruktorską możesz zdobyć samemu uprawnienia i zrobić taki obóz, ale minie parę lat. Aby zrobić kurs kierownika wypoczynku należy być podharcmistrzem, dyrektorem szkoły lub mieć minimum trzyletnie doświadczenie w pracy z młodzieżą. No i należy zebrać kadrę, a jeżeli hufiec nie jest zainteresowany, to znowu jest pod górkę. A jeżeli chodzi o Twój pomysł z biwakiem "na dziko", to jest rozwiązanie tej sytuacji, aby była legalna, lecz oczywiście jest to dużo trudniejsze. Bez uprawnień dzieci obóz do lasu nie możesz zabrać, ale mogą je zabrać ich rodzice. Z resztą, nie tylko rodzice. Dozwolona jest sytuacja, kiedy mama czy tata puszcza dziecko na wakacje z babcią czy ciocią. Żadna babcia czy dziadek nie muszą w tym celu kończyć kursu kierowników wypoczynku. Problem w tym, że należy zabrać na obóz również mamę, tatę, babcię czy wujka. Myślę, że w większej grupie opiekunów nie będzie problemu z chęcią powrotu do czasu młodzieńczych przygód. Gorzej z czasem i urlopem. Trzymam kciuki i powodzenia. Daj znać, jeżeli coś się uda zorganizować.
odpowiedź 12 maja 2016 przez użytkownika bartek3421 (2,353)   4 15 51
Podharcmistrz nie potrzebuje kursu komendantów wypoczynku, ma te uprawnienia z samej racji posiadania stopnia. Ale na kurs może spokojnie iść drużynowy, który potrafi wykazać (np. zaświadczeniem z hufca) min. 3-letnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą – prowadzenie drużyny się tu jak najbardziej łapie.

Podobne pytania

0 głosów
0 odpowiedzi 82 wizyt
pytanie zadane 19 stycznia w HAL/HAZ przez użytkownika Agatka Pietrzak (105)   2
+7 głosów
2 odpowiedzi 587 wizyt
+9 głosów
2 odpowiedzi 191 wizyt
pytanie zadane 4 marca 2015 przez użytkownika staszeknowak (1,879)   4 24 49
+1 głos
1 odpowiedź 219 wizyt
pytanie zadane 31 lipca 2016 w HAL/HAZ przez użytkownika cuoore99 (110)   1 3
0 głosów
1 odpowiedź 103 wizyt
pytanie zadane 27 lipca 2016 w HAL/HAZ przez użytkownika dhMichu (179)   2 7 10
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...