• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Czy metodyka HS jest rzeczywiście potrzebna?

+1 głos
Skoro i tak podobna jest do metodyki wędrowniczej, różniącej się przedziałem wiekowym, mająca jednak podobne cele.
pytanie zadane 18 lutego 2016 w Metodyka i metoda przez użytkownika xKellow (110)   1 3
Współczynnik akceptacji: 0%
   

4 odpowiedzi

+4 głosów
Oczywiście Ewa ma rację, ale ja bym to ujął trochę inaczej. Można powiedzieć, że HS to przygotowanie do wędrownictwa. Niby tu i tu robimy jakieś "większe rzeczy", ale jednak u wędrowników inicjatywa jest po stronie członków drużyny - w HS-ach niekoniecznie. Drużynowy HS niejako pokazuje im, jak robić projekty, a w wędrownikach już robią je sami.

Poza tym, u wędrowników znacznie zmieniają się elementy indywidualne metodyki. Dochodzą wyczyny, mistrzostwo i znacznie bardzie zindywidualizowane stopnie. Wędrownicy znacznie częściej wychodzą poza swoje środowisko (działają w klubach, hufcu itp.).
odpowiedź 18 lutego 2016 przez użytkownika qj0n (13,678)  
edycja 19 lutego 2016 przez użytkownika qj0n
+1 głos

Czuwaj! 
Ujmę to z punktu widzenia osoby będącej HS-em, a zarazem przyszłej drużynowej takiej drużyny. Pion przeznaczony dla tak dziwnego wieku, jakim jest 13-16 (czyli gimnazjum) różni się o wiele od niemalże dorosłych już wędrowników. Główną formą tej metodyki jest poszukiwanie, bo to przecież w tym okresie młodzież zaczyna poszukiwać własnego ja, odkrywać tożsamość czy szukać odpowiedzi na nurtujące ją pytania. W harcerstwie mamy możliwość robić to w sposób kontrolowany, podpierając się właściwymi autorytetami i wartościami. Duży wpływ mają na to oczywiście Prawo Harcerskie i Przyrzeczenie, które bardzo dobrze kształtują młodego człowieka. Osobiście nie wyobrażam sobie, by osoby w tym wieku były traktowane jak harcerze i tym samym uwsteczniane czy jak wędrownicy, którymi jeszcze nie są, nie dorośli do wyczynów typowych dla nich. :) 

odpowiedź 18 lutego 2016 przez użytkownika Ewa (132)   6
Odnosząc się do tej wypowiedzi - faktycznie pion HS to m.in. poszukiwanie, a pion wędrowniczy jest jakby (że tak to ujmę) rozszerzeniem tego poszukiwania. Czy nie lepsze byłoby zatem np. rozszerzyć umiejętności i zakres pionu harcerskiego? Tak jak zostało to ujęte w powyższej wypowiedzi gimnazjum to dziwny wiek, zatem dlaczego jak i w szkole tak i w harcerstwie "odizolowywać" tą młodzież od nieco młodszych od siebie osób? Uważam, że praca pośród nie tylko osób w tym dziwnym wieku wpłynęłaby na nich jeszcze lepiej. Nie byliby bowiem wszędzie zamykani w tej kategorii wiekowej.
Jasne, że można rozszerzyć umiejętności i zakres pionu harcerskiego, jednak jaki to będzie miało sens? Czy wyobrażasz sobie, by młodzież mająca 12 lat miała takie same zadania, jak ta 15-sto letnia? Według mnie byłoby to dużym nieporozumieniem. Nie uważam również, by HS-i byli jakoś specjalnie odizolowani, przecież mogą utrzymywać swobodne kontakty z młodszymi od siebie, a także pełnić funkcje (zastępowy, przyboczny) w takich drużynach. "Zamykanie" zostało dostosowane tak, jak działa polski system szkolnictwa i harcerstwo nie powinno cofać gimnazjalistów do podstawówki. Odnosząc się do wędrownictwa- ten pion ma inne założenia niż HS i co prawda jest w pewnym stopniu jego rozszerzeniem, jednak trzeba do niego dorosnąć i wiek 16 lat jest tutaj jak najbardziej odpowiedni.
Pomysł „rozszerzenia pionu H” oznaczałby de facto powrót do podziału metodycznego sprzed 2003 r. Tylko że tamten podział skądś się wziął i wbrew potocznemu mniemaniu reforma szkolnictwa była tylko jednym z czynników. W dużej mierze chodziło o to, że przy pionie harcerskim obejmującym wiek od 7 do 15 lat traciliśmy ludzi przed wejściem w etap nazywany dziś wędrowniczym (15+), bo po prostu praca metodyką harcerską i oparta głównie na technikach harcerskich nie była już dla 14-latka atrakcyjna.
+1 głos
Moim zdaniem metodyka HS jest bardzo potrzebna i nie można jej porównywać do żadnej innej, jak każdą, ponieważ wszystkie metodyki się od sb różnią. Prowadzenie drużyny starszoharcerskiej różni się od prowadzenia drużyny harcerskiej czy już bardzo specyficznie działającej drużyny wędrowniczej, ten pion opiera się na poszukiwaniu, radzie drużyny, działaniach, które nie tylko zdanie ma kadra lecz rada i cała drużyna, uczymy harcerzy i wprowadzamy harcerzy w tym wieku do pracy jaką zastaną w drużynie wędrowniczej, jest to etap pomiędzy byciem harcerzem i nauką przez zabawę do już dojrzałego wędrownictwa, ten sam i tak samo ważne jak przejście z zuchów do harcerzy. Moim zdaniem nie da jej się porównać i podłączyć pod każdą inną metodykę, ponieważ okras dojrzewania dzieci w tym wieku odgrywa ważna rolę w ich życiu i przez te 3 lata zachodzą wielkie zmiany w ich rozwoju psychicznym i intelektualny, ich potrzeby w tym okresie nie można porównywać do potrzeb dziecka z podstawówki czy już dorastającego i dojrzałego wędrownika. Młodzież gimnazjalna powinna posiadać własną metodykę, która pozwoli skupić się drużynowym na ich potrzebach i pozwoli im się rozwijać oraz traktować ich tak jak pozwala na to ich wiek, czyli nie jako dorosłych czy dziecko lecz młodzież. :)
odpowiedź 19 lutego 2016 przez użytkownika 96Wiktoria7 (111)   2
+1 głos
Czuwaj!

Metodyka HS jest moim zdaniem bardzo potrzebna. Sama przez 3 lata uczęszczałam na zbiórki do drużyny starszoharcerskiej, która była dobrze prowadzona, miała swoje tradycje, działała zgodnie z metodyką starszoharcerską i funkcjonuje już ponad 19 lat. Podejrzewam, że jest to najpiękniejszy wiek na działanie w drużynie i przepaść pomiędzy harcerzami a HS jest ogromna, między HS i wędrownikami także.

Kiedy przechodziłam z mojej drużyny harcerskiej do wyższego pionu panicznie się bałam. Czułam, że zabawa się skończyła, miałam problem z odnalezieniem się jednak mimo wszystko żaden okres w moim harcerskim życiu nie rozwinął mnie tak bardzo jak praca nad sobą aby zasymilować się z poważnymi gimnazjalistami  z mojej drużyny. Czułam też róznicę w postaci ilości wyjazdów ogólnopolskich (pzhs, rajd "arsenał", wiele innych), ale też zżycia się w zastępie. Regularne zbiórki zastępu często poza harcówką, to, że każdy je prowadził kolejno a nie tylko zastępowi, branie udziału w turnieju zastępów robiąc naprawdę trudne i niekiedy szalone rzeczy a także samodzielne wycieczki zastępem. Harcerzom starszym stawia się bardzo dużo oczekiwań, wymaga się od nich dużej ilości wiedzy i umiejętności z technik harcerskich, szybkiej i sprawnej musztry, przełamywania się. Jest temu jednak bardzo daleko do wędrownictwa.

Założenia obu porównanych w opisie metodyk są od siebie różne. W teorii tylko trochę, w praktyce bardzo. Wydaje mi się, że trzeba to zwyczajnie poczuć, porównać, jest to coś czego się doświadcza mając najpierw 13-16 lat a następnie idąc do liceum. Nie wyobrażam sobie aby ominął mnie tak rewelacyjny i dający jednocześnie "w kość" jak i zabawę pion ;) Różnicę dobrze widać zestawiając dwie siostry w których dane mi było brać udział - PZHS, czyli Polową Zbiórkę Harcerstwa Starszego oraz Watrę Wędrowniczą. Zupełnie różne charaktery, aż nie da się poznać, że to rodzeństwo!
odpowiedź 10 listopada 2016 przez użytkownika kawaleczek (234)   4 9

Podobne pytania

+1 głos
2 odpowiedzi 165 wizyt
pytanie zadane 31 sierpnia 2014 przez użytkownika falkowirujejakpralko (322)   7 14 22
+1 głos
1 odpowiedź 81 wizyt
+2 głosów
1 odpowiedź 169 wizyt
pytanie zadane 11 grudnia 2015 w Finanse przez użytkownika Grzegorz Prochowski (172)   2 4 9
0 głosów
1 odpowiedź 130 wizyt
pytanie zadane 24 czerwca przez użytkownika Dawid654 (127)   1 7
+1 głos
1 odpowiedź 100 wizyt
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...