• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Kto na biwaki??

–2 głosów

Mam mały problem. Od pewnego czasu nasza drużynowa "chodzi" z moim kuzynem. Od dawna się znamy i traktujemy jak siostry, jednak czuję się trochę niezręcznie, tym bardziej, że z kuzynem od kąd pamiętam niezbyt się dogadujemy. Ponadto drużynowa zabiera swojego chłopaka, czyli mojego kuzyna, na wiekszośc biwaków. Kuzyn był kiedyś w drużynie harcerskiej, nawet pomagał przy prowadzeniu gromady zuchowej, ale obecnie pije, pali i wagaruje (jest pełnoletni) i nie należy do żadnej drużyny. Czy tak można? Czy osoba nienależąca do żadnej drużyny może jeżdzić na biwaki? Jeszcze dodam, że według mnie wyjazdy na biwaki to w jakimś sensie nagroda i powinni na nie jeżdzić, tylko ci, którzy sobie na to w pewnym sensie zasłużyli. Kilka razy próbowałam poruszać temat biwaków na zbiórkach, a ona tylko powtarza w kółko, żebyśmy zabierali na biwaki jak najwięcej ludzi, bo to zachęca i wtedy bedzie więcej ludzi w drużynie. Proszę o pomoc. Chciałabym wiedzieć, czy wypada mi porozmawiać o tym z drużynową (jest ode mnie starsza 3 lata), a jeśli tak to w jaki sposób.

pytanie zadane 21 stycznia 2013 przez użytkownika kajka99.12 (113)   2 2 7
Współczynnik akceptacji: 0%

edycja 22 stycznia 2013 przez użytkownika kajka99.12
   
Zauważyłam, że kto inny zajmuje się zwracaniem uwagi na błędy, ale to jest już straszne! Popraw proszę te błędy:)
Odsyłam do słownika ortograficznego, bo te błędy aż rażą...
Druhno, ponawiam prośbę - proszę zwracać uwagę na błędy językowe i ortograficzne - harcerzowi nie wypada :)
Za błędy serdecznie przepraszam, pisząc tą odpowiedź spieszyłam  się, a do tego młodsze siostry właziły mi na głowę. Wszystkie błędy już poprawione. A wy jak sądzicie? Kto powinien jeździć na biwaki?
Jeszcze "ó" za dużo.
Polecam pisanie w wordzie, jak się ma problemy z ortografią to podkreśla gdzie są błędy :)

5 odpowiedzi

+6 głosów
Biwak jest formą pracy drużyny, nie nagrodą.

Natomiast zabieranie osób, które dają negatywny przykład, jest niewłaściwe. Nie szkodzi, że jest "cywilem", nie należy do żadnej drużyny. To nie jest problem. Problemem jest jego zachowanie.
odpowiedź 21 stycznia 2013 przez użytkownika Dominik Jan Domin (9,806)   36 88 189
Chodzi jeszcze o to, że teraz mama nie chce mnie puszczać na jakiekolwiek wyjazdy, bo boi się, że coś mi się stanie. Kuzyn od początku mnie odtrącał i nigdy nie przestawał mnie gilgotać jak o to prosiłam. Mi na  biwakach bardzo zależy, bo poznałam wspaniałych ludzi z 8wdh BOHEMY i chciałabym tą znajomośc rozwijać.
+3 głosów
Osoba spoza ZHP nie powinna wyjeżdżać na biwaki z drużyną. Jedyny uzasadniony dla mnie przypadek to brak opiekuna.
W tym wypadku uważam, że powinnaś porozmawiać z drużynową i dowiedzieć się dlaczego jej chłopak (a twój kuzyn) wyjeżdża razem z wami. Często zależy to od wieku drużynowego - młody drużynowy czasem nie widzi nic złego w takim postępowaniu, po prostu ma do tego za mało doświadczenia. Zastanów się też czy obecność chłopaka w jakiś sposób przeszkadza w programie biwaku i czy przeszkadza innym osobom. Jeśli tak, to tym bardziej powinnać porozmawiać o tym z drużynową.

Co do biwaku jako nagrody to się nie zgadzam. Każdy powinien mieć możliwość wyjazdu na biwak, nauczenia się tam czegoś nowego i nabrania doświadczenia. Biwak jest też dobrą formą na zachęcenie nowych osób do wstąpienia do drużyny, więc tutaj zgadzam się ze zdaniem twojej drużynowej.
odpowiedź 21 stycznia 2013 przez użytkownika KoT (6,404)   28 75 126
Osoba spoza ZHP może być potrzebą osobą kadry, niekoniecznie opiekunem. Czasem instruktorem czegoś, specjalistą. Albo po prostu parą rąk do pracy np. w kuchni :)
To mniej więcej miałam na myśli. Prawda - może być po prostu pomocą. Ale jeśli z założenia przyjeżdża "bo tak" i nie ma zamiaru pomagać, to to jest zupełnie bez sensu.
+2 głosów
Abstrahując od błędów ortograficznych uważam, że taka osoba nie powinna, ale niestety może pojechać na biwak. Wszystko zależy od organizacji wewnątrz drużyny. Sami na biwaki zabieramy ludzi, którzy nie są harcerzami, ale często zostają później u nas w drużynie . Dla mnie nie do pomyślenia byłaby sytuacja, w której my mamy zajęcia, a Iksiński chodzi sobie z fajką obok nas.

Poza tym zmieniłbym taktykę i zamiast rozmawiać z drużynową pogadałbym z kuzynem (w końcu to jest rodzina) i wyjaśnił w czym rzecz.
odpowiedź 22 stycznia 2013 przez użytkownika Fafik (371)   2 12
przywrócone 22 stycznia 2013 przez użytkownika Fafik
Dzięki za radę. Masz rację. Może powinnam najpierw porozmawiać z kuzynem, może mnie zrozumie i postara się coś zmienić. Pozdrawiam. CZUWAJ!
+1 głos
Biwak jest dla członków drużyny. W moim odczuciu jest jednak nagrodą. Bo czy jest sens zabieranie na biwak wszystkich ludzi na biwak, zwłaszcza tych co przeszkadzają w czasie zbiórki? Może informacja, że nie jedzie na biwak taki człowiek, bo tak Rada Drużyny lub Komenda Biwaku zdecydowała podziała na niego i się poprawi? Biwak ma być dobrą zabawą dla wszystkich, dla kadry też a nie "męczeniem" się z kilkoma uczestnikami.

 

A zabieranie osób niezwiązanych z drużyną/środowiskiem jest raczej średnim pomysłem. No chyba, że jest taka sytuacja, że potrzeba drugiej osoby pełnoletniej. Ale jeśli na biwak jedzie chłopak/dziewczyna kogoś z kadry nie związana z harcerstwem to nasuwa się pytanie czy to ma sens. Moim zdaniem nie ma.
odpowiedź 21 stycznia 2013 przez użytkownika KopczyK (3,460)   8 32 72
Pytanie czy zakaz jechania na biwak będzie karą, która przyniesie oczekiwany rezultat, czy zadziała to odwrotnie od zamiarów.
Wszystko zależy od człowieka. Jeśli człowiekowi zależy to będzie dla niego w jakimś stopniu karą. Pytanie jest takie, czy rzeczywiście warto zabierać takiego delikwenta na biwak, który już przeszkadza w czasie zbiórki? A jeśli zadziała odwrotnie od zamiarów to cóż... Nie wszyscy muszą być w harcerstwie. A problem raczej dotyczy męskiego grona :)
Moim zdaniem wszystko zależy od podejścia. Jeśli taki delikwent jedzie na biwak to trzeba zadbać o to by za dużo czasu na psocenie nie miał, żeby nie miał czasu nawet o ty myśleć :)
No dokładnie tak. Jeśli zorganizuje się odpowiednio czas na biwaku, przeprowadzi grę nocną, jakiś alarm szczoteczkowy w nocy, czy przeprowadzi zajęcia z musztry ( a najlepiej wszystko razem) to gwarantuję, że rano delikwent nie będzie wiedział jak się nazywa :)
Skoro tak sądzicie... Jednak dalej jestem przy opinii, że nie zawsze warto zabierać wszystkich członków drużyny na biwaki. No chyba, że sam biwak stoi pod znakiem zapytania ze względu na ilość uczestników, ale to jest inny problem.
Słońce, biwak jest formą pracy a nie nagrodą czy karą. Za czasów kiedy prowadziłam drużynę, cały biwak mógł nie dojść do skutku za sprawą solidarności jej członków. Pamiętaj, że harcerze Ciebie obserwują i po kilku latach mogą naśladować.
Doskonale wiem, że biwak i jak obóz jest formą pracy :) Gratuluję takie solidarności wśród drużyny :)

Chociaż czasem ma on aspekt kary lub nagrody. Ile razy rodzic zabraniał jechać na biwak z powodu złych ocen w szkole? Czy wtedy nie jest to kara dla harcerza? I jako drużynowy/komendant biwaku raczej się powinno popierać zdanie rodzica, prawda?

Rozchodzi mi się nieco trochę o to, że chcemy brać wszystkich na biwaku, bo akurat mamy mało ludzi w drużynie. A biwak dla Nas też ma być w pewnym sensie zabawą lub czasem miłym spędzonym a nie kombinowanie czym tu Jasia zająć by nie psocił.
2 akapit - rodzice mogą karać, jeśli my zaczniemy to nie będziemy w niczym od nich lepsi :)

Jeśli chodzi o ostatni akapit to już tylko niestety świadczy tylko o kadrze (nikogo nie obrażając) i jej przygotowaniu. Jeśli dobrze się zaplanuje wszystko to nie ma zwykle z tym problemów. Zawsze może nawet stanąć na warcie lub pociąć kartki na pół...
Po to jest to całe harcerstwo żeby wychowywać po harcersku. Można zabronić wyjazdu na biwak, obecności na X kolejnych zbiórkach, tylko to nie jest harcerskie wychowanie. Nie o to w tym chodzi. Dobry biwak jest więcej wart niż kilka zbiórek.
Dokładnie, przecież harcerstwo (a w tym i biwaki) jest po to, żeby wychowywać. Ktoś kto nie jedzie na biwak dużo traci.
 Może lepiej po prostu wyznaczyć jakieś zasady, a niepojechanie na biwak byłoby KONSEKWENCJĄ, a nie KARĄ za jakieś zachowanie. Wtedy dana osoba wcześniej wiedziałaby, że jeśli chce wziąć udział w biwaku, to musi się postarać wcześniej.

Zastanawia mnie też zwrot "osoba, która przeszkadza w czasie zbiórki". Chodzi o osoby, które cały czas coś robią, gadają i wszędzie ich pełno?
A czy to właśnie nie jest kwiat harcerstwa? Takie właśnie osoby, te najbardziej rozgadane, te najbardziej roześmiane i z najdziwniejszymi pomysłami są najsilniejsze. Może właśnie powinniśmy zaproponować takiej osobie specjalne zadanie, żeby poczuła się potrzebniejsza i wykorzystała lepiej swoją energię? Może właśnie powinniśmy takich ludzi trzymać przy sobie stosować jako zastrzyki energii dal samego siebie? Poskromienie takich "żywiołów" to świetny trening, który podnosi poprzeczkę w pracy z drużyną. Moim zdaniem, to nowe wyzwanie, któremu powinien sprostać drużynowy. :)
0 głosów
Witaj,

Twój problem moim zdaniem ogranicza się do prostej rady - należałoby w prywatnej rozmowie porozmawiac z drużynową - "siostra" o możliwości zgubnego wpływu twojego kuzyna na waszą drużynę , bo nie sądzę aby ten "ktoś" potrafił się powstrzymać ze swoimi nałogami podczas waszego biwaku- możewarto by lekko zasugerować "siostrze" iż , warto by oddzielać czasem  życie prywatne i uczuciowe od harcerstwa. Tylko należy taką rozmowę przeprowadzić naprawdę delikatnie i taktownie zarazem.
odpowiedź 22 stycznia 2013 przez użytkownika ponury72 (323)   1 4 13

Podobne pytania

0 głosów
2 odpowiedzi 241 wizyt
pytanie zadane 14 stycznia 2016 w HAL/HAZ przez użytkownika royas (21,265)   67 259 471
+2 głosów
2 odpowiedzi 225 wizyt
pytanie zadane 30 grudnia 2016 w Drużyna przez użytkownika Dawidekrypek28 (366)   5 17 27
0 głosów
2 odpowiedzi 93 wizyt
pytanie zadane 21 października 2016 przez użytkownika Adrian Pruchniewicz (107)   2
+5 głosów
1 odpowiedź 666 wizyt
pytanie zadane 10 lutego 2014 w Drużyna przez użytkownika zocha (180)   2 5 10
+4 głosów
2 odpowiedzi 669 wizyt
pytanie zadane 1 września 2013 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika Marlenn (3,915)   26 56 82
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...