• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Zastępy w drużynie wielopoziomowej.

+2 głosów

W instrukcji drużyny jest o zastępach napisane tak:

20.Drużyna harcerska i starszoharcerska składa się z co najmniej dwóch zastępów. Zastęp zrzesza od 5 do 12 członków drużyny. W drużynach koedukacyjnych pracują zastępy żeńskie i męskie.

21.Drużyna wędrownicza pracuje systemem zastępów wędrowniczych lub systemem patroli zadaniowych albo obydwoma systemami równolegle. Zastęp zrzesza od 4 do 7 wędrowników, a patrol zadaniowy liczbę wędrowników konieczną do realizacji określonego zadania.

W tym fragmencie jest napisane o DH, DSH i DW ale nigdzie nie dopatrzyłam się jak to wygląda w drużynach wielopoziomowych.

Konkretnie chodzi mi o to czy w drużynach wielopoziomowych zastępy mogą być koedukacyjne. Szukałam ale nie potrafię znaleźć zapisu odnoszącego się do mojego zapytania. Według mojej logiki byłoby to wskazane żeby podzielić drużynę zastępami na  konkretne piony metodyczne ale nie wiem jak to faktycznie wygląda.

pytanie zadane 1 marca 2015 w Drużyna przez użytkownika dh. Justka (308)   4 7 18
Współczynnik akceptacji: 75%
   

1 odpowiedź

+5 głosów
 
Najlepsza

W drużynach koedukacyjnych pracują zastępy żeńskie i męskie.

Jeśli drużyna wielopoziomowa jest koedukacyjna, to zastępy powinny być męskie i żeńskie. Oczywiście podzielone również metodycznie, co oznacza, że teoretycznie w drużynie H-HS powinny działać min. 4 zastępy - harcerski żeński, harcerski męski, HS żeński i HS męski. Jedynie w przypadku wędrowników dopuszcza się zastępy koedukacyjne albo patrole zadaniowe - więc jeśli w wielopoziomówce mamy pion wędro możemy go podzielić właściwie "dowolnie".

 

odpowiedź 1 marca 2015 przez użytkownika Aleksandra Golecka (5,237)  
wybrane 4 marca 2015 przez użytkownika dh. Justka
Tylko co wtedy, kiedy nie ma tyle osób żeby podzielić dany pion na żeński i męski? Robić na siłę zastępy żeński i męski jednocześnie łącząc ze sobą harcerzy i harcerzy starszych?
To znaczy, że drużyna jest za mała, by móc prawidłowo działać. Rozbudować drużynę, nie ma innego wyjścia.

Wynika to wprost z Metody. Zastęp jednopłciowy jest jednopłciowy po to, że w tym wieku (H, SH) dzieci naturalnie skupiają się do działania w grupki tej samej płci. Również w gimnazjum naturalnie chłopcy trzymają z chłopcami, dziewczyny z dziewczynami. Potrafią czasem zebrać się i robić rzeczy w grupach koedukacyjnych, ale domyślnie płcie trzymają się osobno. Na obu tych poziomach wiekowych naturalnym liderem takiej spontanicznej grupy będzie tylko osoba tej samej płci.

Wymogiem działania drużyny wielopoziomowej jest taka liczebność, by każdy pion był w stanie funkcjonować według swojej metodyki. Tu oznacza to minimum po jednym sensownym zastępie każdej płci w pionie. Nie da się tego sensownie przeskoczyć.
Jeśli masz zbyt mało ludzi i stoisz przed pytaniem, czy najpierw podzielić ludzi płciami czy pionami - moim zdaniem pionami, ze względu na to, że z harcerzami (późna podstawówka) pracuje się zupełnie inaczej, niż z HS (gimbaza).

Moim zdaniem, znacznie lepiej, żeby w stanie przejściowym (czyli dopóki nie będziecie mieli więcej ludzi, co powinniście dość szybko zmienić...) był zastęp koedukacyjny harcerski i koedukacyjny starszoharcerski - oczywiście podkreślam - ma to być stan PRZEJŚCIOWY, na te kilka zbiórek do naboru. Ważne jest to, żebyście przyzwyczajali się do pracy metodycznie pionami, oddzielnych zadań (dla HS-ów odpowiednio trudniejszych) itp.
Nie rozumiem za bardzo po co rozdzielać pion H i HS? W tym momencie drużyna wielopoziomowa traci sens, bo tak naprawdę staje się miniaturką szczepu. No i masz problem, bo masz w sumie za mało ludzi na osobne zastępy w osobnych pionach. Wiem, że stanowisko ZHP w tej sprawie zakłada istnienie niezależnie pionów H i HS, ale spójrzmy prawdzie w oczy - ten rozdział wynika tylko i wyłączne z tego, że na siłę chcieliśmy się dostosować do powstania gimnazjów. Podział ten jest sztuczny i moim zdaniem szkodliwy zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę brak konkretnej metodyki HS oraz brak czasu na wytworzenie się ducha zastępu w drużynach (3 lata i zmiana? Proszę...), co dalej skutkuje powolnym wymieraniem systemu zastępowego będącego przecież podstawą skautingu.

Urok wielopoziomówki tkwi w tym, że młodsi harcerze uczą się od starszych harcerzy i wcale nie jest tego tak ciężko pogodzić - kiedyś się dało, więc dlaczego niby teraz nie? Bardzo ze swojej strony jeśli masz problem z "ogarnięciem" tego polecam książki "Zwój Kory Brzozowej" E.T Setona (bardzo ciekawie jest tam, i zarazem krótko opisany system "wodzów" - wystarczy zmienić kilka słów i masz przepis na zastęp wielopoziomowy), "System Zastępowy" R.E.Philippsa, "Próby Wodzów" L. Ungehuera. O klasyce gatunku jak "Skauting dla chłopców" BiPiego nie wspominam, bo to powinna być pozycja obowiązkowa dla każdego kto pracuje w drużynie ;). I nie słuchaj ludzi mówiących, że te książki są nieaktualne - są bardzo aktualne, tylko pewne rzeczy trzeba sobie przestawić na dzisiejsze realia. Btw "Próby wodzów" i "System Zastępowy" są dostępne w sieci w postaci pdfów, więc dostęp do nich nie jest problemem.
Metodyka HS istnieje, działa, znam drużyny, które ją stosują z sukcesami. Oczywiście tak, jak w przypadku metodyki W - jest ona trudniejsza do zastosowania i wymaga więcej wyczucia od metodyk Z i H. Nie można jednak powiedzieć, że nie istnieje lub nie jest konkretna - co najwyżej wielu jej nie rozumie.

Niestety, moje doświadczenie jest takie, że podział na SP i gimnazjum odbija się w młodych ludziach niezależnie od tego, czy my się do niego dostosujemy czy nie. W gimnazjum wszyscy czują się nagle dorośli, wpadają w inne towarzystwo itp. U nas w szczepie był duży problem z odchodzeniem z ZHP w ciągu pół roku od przejścia do gimnazjum. Wydzielenie pionu HS zaznaczało, że od teraz traktujemy ich bardziej dorośle itp. A że de facto przejście staramy się zrobić dość płynnie (a nie nagła zmiana metodyki o 180 stopni) to już inna sprawa. Oczywiście, o ile to tylko możliwe przechodzić powinny całe zastępy, więc duch zastępu jak najbardziej ma szansę się wytworzyć.

Nie mówię, że metodyki muszą być absolutnie separowane - jak najbardziej można i warto korzystać z przykładu HS-ów do rozwoju harcerzy. Ale jeśli połączymy ich na stałe w zastęp to kiedy i gdzie HS-y będą mogły działaś swoją metodyką (np. organizując większe przedsięwzięcia zwane projektami)?
Metodyka HS to przepisana metodyka H ze zmienionymi paroma nazwami (np. tutaj zadanie zespołowe nazwano projektem HS). Fakt, HSi często czują się doroślejsi od Harcerzy, ale nie wynika to z przejścia do gimnazjum tylko z faktu, że skoro stają się HSami to są starsi - po prostu jest to wynik powstania tego podziału, który stworzyliśmy. Zresztą to, że jedni harcerze czują się starsi od innych jest dobre, jednak nie powinno wynikać z biernego osiągnięcia pewnego wieku, lecz z ich wyrobienia harcerskiego. System zastępowy zakłada to, że starsi swoim osobistym przykładem, na które składa się charakter oraz doświadczenie, wpływają na rozwój młodszych.

Gdzie HSi mają działać swoją metodyką? Tam gdzie powinni - w zastępie, którego praca jest oparta o realizację sprawności oraz prób na stopnie ubrane w pomysły członków zastępów. W zastępie starsi powinni mieć możliwość wykazania się swoimi umiejętnościami jednocześnie dając młodszym okazję do uczenia się od nich. Projekty HS? Metodyka? Nie ma czegoś takiego, to powstało sztucznie. Nie przeczę, że istnieją drużyny, którym udało się to zaadaptować, ale śmiem twierdzić, że są w mniejszości. W ZHR np. nie ma tego podziału i o dziwo problemu też nie ma. Przed wprowadzeniem gimnazjów też harcerstwo jako całość działało. Więc dlaczego bawimy się w tworzenie "ozdobników"?

A co do moich wywodów to nie chciałbym, żeby się komuś wydawało, że to twory mojej fantazji - wszystko to opieram na swoich doświadczeniach. Po prostu zanadto staramy się łykać wszystko co nowe, a tak rzadko zdarza nam się zerknąć przez ramię i wykorzystać stare sprawdzone sposoby.
Co do samego "poczucia bycia starszym" to miałem tu na myśli to, że oprócz naturalnego elementu jest on w momencie przejścia do nowej szkoły sztucznie wzmacniany przez system edukacji. Może jestem za młody, żeby oceniać, ale przed reformą chyba nie było jakiegoś mocnego przejścia między 6 a 7 klasą, a po wprowadzeniu sztucznego podziału na szkoły oddziałuje ona jednak na młodzież.
Cóż, zgadzam się jak najbardziej, ale jestem zdania, że owe poczucie można świetnie wykorzystać w pracy pionu harcerskiego składającego się z ludzi w wieku od 10 do 16 lat. Jeśli ta dorosłość zostanie ukierunkowana na odpowiedzialność, a nie poszukiwanie "dorosłych" podniet, to można ją świetnie wykorzystać - z zastępem, w którym oprócz zastępowego znajduje się jeszcze np 4 odpowiedzialnych starszaków, można robić rzeczy, których z osobami, które odpowiedzialne nie są, byśmy nie robili.
Garbus - absolutnie w niczym się z Tobą nie zgadzam, ale szczerze mówiąc nawet nie chce mi się rozwijać tematu, bo do niczego to nie doprowadzi. Gdybyś jednak mógł zdradzić coś o sobie - stopień, środowisko? Nazwijmy to badaniami statystycznymi ;)

Garbus, z całym szacunkiem, ale chyba nie do końca wiesz, o czym się wypowiadasz.

Metodyka HS istnieje i jest dobrze zdefiniowana. Zarzuty takie jak Twój pojawiają się czasem w ustach ludzi, którzy jej po prostu nie znają i mówią „co im się wydaje“. Poczytaj np. poradnik metodyczny dla drużynowych SH. Porównywanie zadania zespołowego z projektem świadczy o nieznajomości jednego i drugiego (co zresztą nie jest jakimś atakiem, bo zadanie zespołowe nie jest od dawna nigdzie zdefiniowane) – one nie mają ze sobą prawie nic wspólnego, oprócz tego, że oba realizuje się zespołem. W ogóle metodyka SH ma moim zdaniem więcej wspólnego z wędrowniczą niż z harcerską... ale żeby dojść do takiego wniosku, trzeba ją całościowo przemyśleć, a nie tylko przeczytać nazwy instrumentów. ;)

Co do genezy pionu HS, nie masz racji. Przeczytaj np. opowieść hm. Ryszarda Polaszewskiego, jednego z autorów reformy metodycznej z 2003 r. To nie było dostosowanie struktury ZHP do reformy szkolnictwa, i u podstaw tego ruchu stały konkretne obserwacje. Tyle a propos „przedtem też było dobrze”.

A drużyna wielopoziomowa, w której zastępy zrzeszają dzieciaki od 10 do 16 roku życia, to patologia. Stwierdzają to jednoznacznie wszystkie nasze dokumenty, to samo twierdzi Rada Naczelna oraz Zespół ds. Metodycznych GK. 10- i 16-latka oddziela przepaść mentalna i społeczna.

Zastępy monopłciowe wynikają także z faktu, że na biwakach czy obozach w namiotach śpi się zastępami. Może to być krępujące dla dziewczynek w pewnym wieku spać w jednym namiocie z chłopakami. Więc w pierwszej kolejności jednak kierowałabym się płcią, a nie wiekiem przy podziale na zastępy.
Oj, zastępy jednopłciowe wynikają też z wielu innych przyczyn. Na biwakach czy obozach można by podzielić zastępy na część męską i żeńską, nocujące oddzielnie. A mimo to stosujemy zastępy jednopłciowe.

A takie noclegi koedukacyjne byłyby nie tylko krępujące, ale też nielegalne i niewychowawcze.

Podobne pytania

+10 głosów
3 odpowiedzi 2,462 wizyt
+6 głosów
3 odpowiedzi 788 wizyt
0 głosów
3 odpowiedzi 447 wizyt
pytanie zadane 21 sierpnia 2013 w Drużyna przez użytkownika Marlenn (3,915)   26 56 82
+2 głosów
2 odpowiedzi 879 wizyt
pytanie zadane 8 kwietnia 2014 w Drużyna przez użytkownika k. (156)   2 6 12
+5 głosów
2 odpowiedzi 723 wizyt
pytanie zadane 28 sierpnia 2013 w Drużyna przez użytkownika Daniel (628)   6 14 23
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...