• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Czcionka Museo

+8 głosów
Czy mamy licencję na darmowe, publiczne użycie czcionki Museo we wszystkich grubościach?

Autor (Jos Buivenga,exljbris) udostępnił co prawda całkowicie za darmo swoją czcionkę Museo, ale tylko 3 rodzaje grubości: 300, 500 i 700. W repozytorium mamy jednak dostępne jednak dodatkowo 100 i 900.
pytanie zadane 9 lutego 2015 przez użytkownika słonek (5,317)   38 79 107
Współczynnik akceptacji: 68%
   
Tak naprawdę trzeba by wysłać to pytanie na promocja@zhp.pl...
Tak zrobiłem, ale ktoś kto był na pr labach może coś więcej wie. No i... warto uświadamiać, że to nie jest czcionka ZHP (niektórzy sądzą, że nawet oficjalna, stworzona przez wydział), tylko proponowana czcionka przez odpowiedni wydział ZHP.

Nie warto uświadamiać, bo to nieprawda. Nie mamy wyłączności na Museo (o ile wiem, rzadko kiedy do celów identyfikacji wizualnej podmioty opracowują własne fonty), tym niemniej Katalog identyfikacji wizualnej nie jest „propozycją odpowiedniego wydziału ZHP”, tylko załącznikiem nr 2 do Instrukcji kancelaryjnej ZHP, obowiązującym w całym Związku od 1 stycznia 2013 r. (patrz Uchwała GK 132/2012), i dotyczy to też stosowania czcionek.

Prawda, ale nie zrozumieliśmy się, bo ja nie piszę o rzeczach oczywistych, czyli o tych gdzie faktycznie - wg wymienionych przez Ciebie instrukcji - trzeba używać Museo. Ale są miejsca gdzie nie trzeba i o tym warto mówić.
Mógłbyś podać jakiś przykład?

Skoro całym Związkiem pracujemy nad identyfikacją wizualną, to logiczne jest, że ustalone jej elementy - w tym kolory i czcionkę - stosujemy wszędzie tam, gdzie chcemy wygenerować i jednocześnie wykorzystywać odruchowe skojarzenie komunikatu z ZHP jako całością. Plakaty, foldery, papeteria, wizytówki, banery na stronach, grafiki w Sieci... To są wszystko miejsca, gdzie należy wykorzystywać elementy identyfikacji wizualnej.

Z drugiej strony, nie ma sensu przesadzać i w miejscach, gdzie nie zależy nam na takich instynktownych skojarzeniach i/lub są inne względy, nie ma co tego Museo wciskać. Dwa oczywiste przykłady to skład książek czy nawet wybór czcionki ciała ulotki oraz wybór czcionki na stronę, gdzie w obu przypadkach istnieją merytoryczne powody, by wybrać inną czcionkę
Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. :)

To ujednolicanie ma duże plusy, ja ich jestem świadom. Doceniam pracę wszystkich, którzy dołożyli wszelkich starań aby tak było. A jednak martwi mnie ten kierunek, dlaczego? W Kujawsko-Pomorskiej mieliśmy spotkanie z powstającym zespołem ds. wizerunku i promocji. Rozmawiamy nad stroną Chorągwi i wyszło na jaw, że nie ma sensu bawić się w logo, bo i tak odgórnie Chorągwie będą miały logo na wzór loga ZHP.

Gdy patrzę na logo Kujawsko-Pomorskiej, to nie ma cienia wątpliwości, że jakiekolwiek zrobione profesjonalnie, będzie lepsze. Ale szkoda mi loga Gdańskiej czy Warmińsko-Mazurskiej. Estetyczne, wyróżniające się i przede wszystkim - na czym nam harcerzom powinno zależeć - nawiązuje do tradycji, regionalizmu, historii, charakterystyki tej Chorągwi działającej na konkretnym regionie, województwie.

Fajnie, że mamy ładną czcionką (tylko co z jej licencją?), piktogramy, gotowe szablony 1% (jeden, a drużyn w ZHP jest....) i wiele innych rzeczy, których nie było, a są dla nas dostępne do wykorzystania. Tylko z tego co widzę, to korzystają z tego osoby, które i tak coś potrafią. Wolałbym, żeby kierunek myślenia był nieco inny. Dać narzędzia do pracy, a nie gotowce, które modyfikujemy. Wiem, że ZHP chce, żeby wszystko było równe, ale już w historii Polski mieliśmy taki okres, a nie dawno świętowaliśmy 25-lecie wolności... i co z nią?
Logo Gdańskiej się dobrze wkomponowuje w IW ZHP i o nie bym się nie bał. Natomiast logo WM jest bardzo złe i na wielu spotkaniach promocyjno-wizerunkowych ktoś w końcu przytacza casus „tonącej lilijki” jako przykład negatywny. Ono jest przede wszystkim sprzeczne z IW, i to już na poziomie intuicyjnego rozumienia tego pojęcia, nawet nie samego regulaminu – nie przerabia się logo organizacji, można je zawrzeć, ale nie wziąć kawałek i obłożyć clipartami.

Ale wracając do kwestii ogólnych: jakiejś strasznej tendencji do ujednolicania wszystkiego w ZHP nie dostrzegam (wymuszanie elementarnych minimów to nie ujednolicanie...), ale akurat ze wszystkich obszarów IW jest ostatnim, na którym jest miejsce na nieskrepowaną swobodę wyrazu. Tu liczy się spójny wygląd wywołujący instynktowne skojarzenia u odbiorcy. Samym nauczeniem ludzi Photoshopa tego nie osiągniemy, dlatego większe organizacje tworzą dość ścisłe instrukcje, co ma być identyczne, a co można robić od siebie i w jakich granicach. W korporacjach, jednostkach administracji itp. są bardzo szczegółowe zasady, jak ma wyglądać slajd prezentacji, a jak się tworzy logo jednostek podrzędnych – i to nie jest kwestia, że „korporacje wtłaczają wszystko w ciasne foremki”, tylko to podejście po prostu działa i małym nakładem wysiłku dostaje się potem dobre efekty. Wystarczy obejrzeć katalogi IW Szwajcarii czy RFN.
Przekonałeś mnie. :)
Czy jest jakaś odpowiedź z promocji@...?

1 odpowiedź

+1 głos

Otrzymałem odpowiedź z Wydziału promocji:

Jednostki, które chciałyby używać kroju pisma w wersji 100 i 900 muszą zatroszczyć się o licencję na ten krój we własnym zakresie. 

odpowiedź 17 marca 2016 przez użytkownika royas (21,216)  
Czegoś tu nie rozumiem - jednostki w szczególnej większości nie mają osobowości prawnej - jak więc mogą osobno od całej organizacji pozyskać taką licencję? Jeżeli organizacja ma - to czemu jednostki miałyby nie mieć?

"Jeżeli organizacja ma" - jeżeli... ;)

Czyli 100 i 900 są dopuszczone w publikacjach, ale ZHP nie zapewnia ich jednostkom, tak jak np. nie zapewnia mundurów swoim członkom. :)

Nie wiem jakie byłyby sumaryczne koszty licencji, ale w mojej ocenie temat jest tu przynajmniej "nieefektywnie" zarządzony. Jestem ciekaw ile jednostek z tego skorzysta, a jeśli tak, to czy w organizacji w ogóle będzie rozpowszechniana wiedza o tym, że ktoś już licencję wykupił. Jeżeli koszty licencji są skalowalne to i tak lepszą opcją byłoby centralne zarządzenie tematem - i po prostu partycypowanie w kosztach licencji przez jednostki korzystające.
Nie wiem czy są inne programy licencji, ale ten który znalazłem w opcji "desktop" polega na opłacie za każde stanowisko z zainstalowaną czcionką. Cena zależy liczby wykupionych licencji i przy 100 użytkownikach zniżka wynosi 88%. Więc centralny zakup licencji byłby korzystniejszy finansowo. Ale ktoś musiałby tym zarządzać. Z drugiej strony trudno oszacować zapotrzebowanie na te płatne wersje.

Mi brakuje przede wszystkim jasnej informacji w "katalogu identyfikacji" o konieczności uzyskania tych licencji, szczególnie że płatne wersje są dostępne w repozytorium "promocji".

Problem w tym, że licencja na czcionkę to nie tylko jeden przelew. Są różne rodzaje licencji i każda ma inne procedury - np. jeśli chcesz licencję desktop (pozwala zainstalować i używać czcionki przez jedną osobę lub jedną maszynę do robienia grafik itp.) to musisz podać imię i nazwisko użytkownika. Jak chcesz czcionki użyć na stronie to musisz zarejestrować stronę u sprzedawcy czcionki, wykupić wyświetlenia, czasem nawet wstawić w kod strony kod, który pozwoli sprzedawcy zliczać wyświetlenia. Są jeszcze licencje na aplikację mobilną i pewnie jeszcze parę się znajdzie.

Stawianie teraz GK-i jako pośrednika, który ma pilnować zliczania wyświetleń każdej stronki harcerzy, instalacji czcionki przez każdego drużynowego, który chce jej użyć w rozkazie itp. byłoby strasznie nieefektywne organizacyjnie. Znaczenie łatwiej jest kazać każdemu zainteresowanemu samemu wejść na stronę sprzedawcy i postępować zgodnie z instrukcją. Do tego GK-a kupując dla członków ZHP czcionki chyba musi wziąć odpowiedzialność za to, że nikt tej czcionki nie nadużyje (np. udostępni członkowi bez licencji, nie podepnie strony do liczenia wyświetleń).

Oczywiście są jeszcze licencje indywidualne i pewnie GK mogłaby wynegocjować lepsze zasady. Ceny normalnych licencji za każdą z wersji (100, 900, 100 kursywa, 900 kursywa):

  • Za instalację: $16,50,
  • za 500k wyświetleń strony $16,50,
  • Za ebooka $16,50
  • za aplikację mobilną $165 (tak, 10x więcej)

Czyli dość dużo. Ale są oczywiście zniżki za kupowanie większych ilości licencji, np. za 10k użytkowników (tyle mniej-więcej mamy instruktorów) trzeba dać "tylko" $7000. Czyli rzeczywiście zebranie się razem pozwala dużo oszczędzić (pieniędzy, bo organizacyjnie jest to trochę roboty). Tylko pytanie ile osób w ZHP jest zainteresowanych kupowaniem licencji na najrzadziej używane grubości.

Więc GK daje nam do ściągnięcia krój 100 i 900 pod nazwą katalogu "Czcionka ZHP" i  teraz, tak przypadkiem daje taką odpowiedź? ;-)
Dokładnie tak. Swoją drogą jestem bardzo mocno przekonany, że udostępniając te pliki łamią prawo...

Podobne pytania

+4 głosów
1 odpowiedź 496 wizyt
pytanie zadane 3 lutego 2014 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika eK32Na (920)   8 19 35
0 głosów
1 odpowiedź 167 wizyt
pytanie zadane 4 listopada 2016 przez użytkownika Japycz (236)   3 8 16
0 głosów
0 odpowiedzi 865 wizyt
pytanie zadane 4 czerwca 2016 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika SzaraPatka (171)   2 7 11
+1 głos
1 odpowiedź 380 wizyt
–1 głos
1 odpowiedź 276 wizyt
pytanie zadane 22 marca 2016 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika shadrin121 (277)   9 26 34
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...