• Rejestracja
Pierwszy raz tutaj? Zajrzyj do FAQ!
x
Witamy w serwisie zapytaj.zhp.pl, gdzie możesz zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi od innych harcerzy.

Możesz też zdobywać punkty za zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Tutaj pomaganie innym się opłaca! Więcej informacji tutaj!


Na wiele pytań odpowiedź znajdziesz w dokumentach ZHP:


Odpowiedzialność prawna w razie nieobecności drużynowego na biwaku

+5 głosów
Czy jeśli na biwak szczepu przyjdzie drużyna bez swojego drużynowego, to kto jest za dzieci prawnie odpowiedzialny w razie jakiegoś wypadku? Jest to komendant biwaku czy nieobecny drużynowy?
pytanie zadane 24 listopada 2014 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika Yelle (2,049)   26 60 85
Współczynnik akceptacji: 29%
   
Moment - przyjeżdżają sami, bez jakiegokolwiek opiekuna?
zakładam biwak stacjonarny

4 odpowiedzi

+3 głosów
Zakładam, że nie jest to żaden wypoczynek wg MEN, który ma osobne przepisy.

Żeby być dokładnym: za dzieci odpowiedzialna jest osoba, której rodzice przekazali odpowiedzialność. Najczęściej jest to drużynowy (lub opiekun drużyny). Jeśli drużynowy nie jedzie i wysyła opiekuna w zastępstwo to oczywiście to on jest odpowiedzialny, o ile jemu przekazali rodzice dzieci.

Czasem jest jednak tak, że drużynowy rozsyła informacje o biwaku itd., a na biwaku opiekunem jest ktoś inny. Czasem też druzynowy wyjeżdża z biwaku na chwilę i przekazuje opiekę opiekunowi. Nadal jednak to drużynowemu rodzice przekazali dzieci. Szczegółów prawniczych nie znam, ale o ile dobrze kojarzę to obie osoby mogą być pociągnięte do odpowiedzialności. Dochodzą tam takie kwestie jak to, czy drużynowy wybrał odpowiedzialną osobę na opiekuna, czy rodzice wiedzieli, że drużynowy nie będzie cały czas z dzieciakami itp.

Podsumowując, to że akurat ktoś inny był przy dzieciach nie oznacza, że drużynowy nie będzie miał w razie czego problemów.
odpowiedź 24 listopada 2014 przez użytkownika qj0n (13,678)  
Odpowiedzialność ponosi opiekun, bądź organizator, który dopuścił udział dzieci bez opiekuna.
W wielu przypadkach drużynowy nie jest opiekunem i nie ponosi odpowiedzialności - choćby cała masa naszych drużynowych <18 lat...
Zwykle tak. Ale chyba jeśli drużynowy (pełnoletni) odebrał dzieci od rodziców to wziął przed rodzicami odpowiedzialność za dzieci. I nawet jeśli potem były z innym opiekunem na biwaku to (o ile rodzice nie zostali poinformowani, że zajmie się nimi kto inny) rodzice mogą w razie czego pozwać drużynowego. Jemu oddali dzieci i jego będą rozliczać. To, że w papierach biwaku figuruje inny opiekun tego nie zmienia.
0 głosów
W zgłoszeniu biwaku do komendy hufca należy podać osoby odpowiedzialne za harcerzy w czasie trwania wypoczynku i to one przede wszystkim ponoszą odpowiedzialność za dzieci.  Liczba tych osób musi być proporcjonalna do liczby uczestników, zazwyczaj przyjmuje się 1 opiekuna na 15- 20 osób. Ale drużynowy tez może zostać pociagniety do odpowiedzialności, wszystko zależy od przypadku. To są bardzo niejasne sprawy i w razie wypadku wszystko zależy od interpretacji sędziego.
odpowiedź 27 marca przez użytkownika jaszczurka (122)   4
Z punktu widzenia rodziców (to oni będą składali pozew) to, kto jest wpisany w wewnętrznej dokumentacji ZHP ma drugorzędne znaczenie. Jeśli powierzyli dzieci drużynowemu to on jest odpowiedzialny.
Ale z punktu widzenia sądu lub prokuratury to kto jest w dokumentacji ma znaczenie ;) Wkurzeni rodzice mogą pozwać wszystkich ale to nie oznacza, że zostanie on pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Po pierwsze, jeśli rodzice składają pozew to mówimy o odpowiedzialności cywilnej, nie karnej.

Po drugie, dokumenty wewnętrzne ZHP mają znaczenie głównie... wewnątrz ZHP. Komenda hufca czy komisja rewizyjna rzeczywiście będzie na nich bazować. Jednak nie mają one (w większości) umocowania prawnego i fakt wpisania tam czegokolwiek jeszcze nie oznacza, że zmieniamy prawo. A wg prawa odpowiedzialni są przede wszystkim rodzice i ew. osoby, którym rodzice dziecko przekazali (najczęściej drużynowy). To, że czyjeś nazwisko widnieje na tej czy innej kartce oczywiście zwróci uwagę sądu i jeśli rzeczywiście taka osoba nie dopilnowała bezpieczeństwa to może mieć kłopoty, tak jak wszystkie inne przewinienia, które wyjdą "przy okazji".

Więc o ile nie jest to szczególny przypadek z osobnymi przepisami (np. wypoczynek) to przede wszystkim drużynowy będzie zwykle odpowiedzialny, a dopiero reszta kadry też może zostać pociągnięta do odpowiedzialności.

Do zgłoszenia biwaku powinno być każdorazowo dołączone oświadczenie o tym, że dany opiekun bierze odpowiedzialność za dzieci wyraz z jego podpisem. Dodatkowo każdy rodzic musi wyrazić zgodę na udział dziecka w biwaku i potwierdzenie zaakceptowania warunków udziału. Dlaczego takie dokumenty nie miałyby być ważne z prawnego punktu widzenia?

Wiadomo w przypadku kiedy pełni się funkcje druzynowego/ wychowawcy zawsze można mieć problemy gdy zdaży się wypadek. Nigdy niewiadomo jak dana sprawa się skonczy ale wydawało mi się, że takie rzeczy mogą zminimalizować ryzyko.

Widzę, że druh zna się na prawie to w takim razie jak  można by w takiej sytuacji zminimalizować ryzyko poniesienia odpowiedzialności przez druzynowego?
Nie no ekspertem nie jestem ;) Nie wiem, jakie znaczenie może mieć oświadczenie podpisane przez opiekuna w hufcu, kiedy za bezpieczeństwo dzieci odpowiadamy przede wszystkim przed rodzicami (a oni mogą nawet nie wiedzieć o jakimś papierze w hufcu i że ktoś inny niż drużynowy zajmuje się dzieckiem). Ale już odpowiedni wzór zgody rodzica może mieć jak najbardziej duże znaczenie.

Co do tego, jak się zabezpieczyć - odpowiedź jest bardzo prosta. Otóż należy zapewnić bezpieczeństwo harcerzom - tylko tyle i aż tyle. To nie prawda, że w razie wypadku od razu drużynowy/opiekun/komendant odpowiada za to. Poniesie on jakiekolwiek konsekwencje prawne, jeśli do wypadku doszło z jego winy. Zachowując wszystkie podstawowe zasady bezpieczeństwa chronimy się także przed problemami, jeśli zdarzy się jakiś nieprzewidywalny i pechowy wypadek.
–2 głosów
W przypadku braku drużynowego z drużyną musi być obecny inny opiekun, którym nie może być komendant biwaku. Jeden opiekun przypada na 10-15 niepełnoletnich osób, w zależności od ich wieku i okresu w którym odbywa się biwak.
odpowiedź 24 listopada 2014 przez użytkownika Los Bananos (2,951)  
Przy czym dotyczy to wypoczynku zgłaszanego w MEN, czyli w okresach wolnych od zajęć szkolnych
A nie 15 - 20 dzieci na opiekuna?
Jaki przepis reguluje takie widełki liczbowe?
–3 głosów
Drużyna powinna mieć opiekuna na czas biwaku. Opiekun odpowiada za osoby na biwaku.
odpowiedź 24 listopada 2014 przez użytkownika druzynowy:D (889)   4 23 42

Podobne pytania

+4 głosów
2 odpowiedzi 726 wizyt
pytanie zadane 25 lutego 2014 przez użytkownika Los Bananos (2,951)   12 42 79
+11 głosów
2 odpowiedzi 994 wizyt
+7 głosów
1 odpowiedź 145 wizyt
pytanie zadane 22 stycznia 2015 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika sasol (333)   1 8 18
+18 głosów
2 odpowiedzi 588 wizyt
+6 głosów
1 odpowiedź 907 wizyt
pytanie zadane 9 lutego 2014 w Przepisy, ewidencja, dokumentacja... przez użytkownika druzynowy:D (889)   4 23 42
Ta strona używa plików ciasteczek. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich używanie.
Pomysł, wykonanie, osoba odpowiedzialna za działanie serwisu: hm. Szymon Gackowski
...